Firma Green Pack istnieje na rynku gospodarczym od 1990 roku, specjalizuje się w produkcji toreb papierowych, dystrybucji i promocji opakowań i artykułów jednorazowego użytku. Opierając się na doświadczeniu rynkowym, firma Green Pack rozwija i utrwala w świadomości użytkowników opakowań,że mogą one być nie tylko funkcjonalne i nowoczesne,ale i przyjazne środowisku.

Autoryzowany Dealer Ford. Frank-Cars Autoryzowany Dealer Forda, Częstochowa, ul. Jagiellońska 147, tel. 34 365 05 75

Zdrowie/Uroda

17.04-24.04.2024 r. obchodzimy Tydzień dla Serca.

Jak dbać o ten najważniejszy organ? Radzi kardiolog.

 

17.04-24.04.2024 r. obchodzimy Tydzień dla Serca. To doskonała okazja, by nie tylko poszerzyć swoją wiedzę na temat tego wyjątkowego i niezwykle pracowitego narządu, ale również, by w praktyce zacząć bardziej dbać o jego zdrowie. O tym, jak to zrobić, opowiada dr n. med. Janusz Prokopczuk, kardiolog, Grupa American Heart of Poland.

Choroby układu krążenia są w Polsce główną przyczyną zachorowań i zgonów u dorosłych, zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn. Szacuje się, że stanowią one 40% wszystkich przyczyn zgonów, a po 65 roku życia – aż 53%. Corocznie z tego powodu umiera w Polsce ponad 170 tys. osób. Jednak, jak podkreśla dr n.med. Janusz Prokopczuk, według badań za rozwój chorób układu krążenia tylko w 30% odpowiadają czynniki genetyczne. W pozostałych 70% jest to wypadkowa warunków środowiskowych oraz naszego stylu życia. A to oznacza, że zdrowie naszego serca w znacznej mierze zależy od… nas samych.

Niestety współczesne tempo życia i wysoka ekspozycja na stres sprawiają, że często nie poświęcamy naszemu organizmowi odpowiedniej uwagi. W efekcie coraz częściej możemy obserwować, że choroby związane z sercem dotykają również młodych ludzi. Dlatego tak ważne są dla nas takie inicjatywy jak Światowy Dzień Serca, podczas których staramy się propagować wiedzę na temat tego, jak funkcjonuje serce i jak na jego pracę mogą wpływać różnego rodzaju czynniki – podkreśla kardiolog Grupa American Heart of Poland.

Pamiętajmy o badania kontrolnych

Serce to organ, który przez cały czas wykonuje cykliczną pracę, i stanowi kluczowy element układu krążenia. W ciągu ludzkiego życia przeciętnej długości kurczy się średnio 2,5–3,5 mld razy. W związku z tym, im niższe jest nasze tętno spoczynkowe – w rozsądnych granicach – tym dłużej żyjemy. Prawidłowy przedział tętna mieści się w przedziale 60 – 100 uderzeń na minutę, przeciętnie jest to 70 -75 uderzeń/minutę. Stąd też prawidłowe ciśnienie krwi oraz puls są podstawowym miernikiem pracy naszego serca.

 - Pamiętajmy, by regularnie sprawdzać obie te wartości, kontrolując w ten sposób swoją formę i zdrowie. Ponadto nie należy zapomnieć o regularnych badaniach kardiologicznych – apeluje Janusz Prokopczuk. – Profilaktyczną wizytę u kardiologa warto odbyć już po 30 roku życia. Pierwsze EKG należy wykonać po 20. roku życia. Od 20. roku życia powinniśmy również wykonywać profil lipidowy co 4-6 lat, natomiast u pacjentów kardiologicznych oraz z cukrzycą profil taki należy wykonywać raz w roku. Innym parametrem, który jest szczególnie istotny, jest ciśnienie tętnicze krwi – optymalne wynosi mniej niż 120/80. Jest to badanie, które możemy przeprowadzić samodzielnie – w przypadku podejrzenia nieprawidłowości funkcjonowania układu krążenia warto je wykonywać dwa razy dziennie: rano i wieczorem, a wyniki notować – wyjaśnia dr n. med. Janusz Prokopczuk.  

Ćwiczenia i dieta

Serce kocha ruch, a jego wrogiem jest zbyt duża masa ciała, siedzący tryb życia i nadmierne spożywanie niezdrowej, wysoko przetworzonej żywności. Produkty zalecane w diecie zdrowej dla serca to przede wszystkim warzywa i owoce, produkty zbożowe, chude mięso, ryby oraz orzechy. Ograniczyć powinniśmy natomiast spożycie czerwonego mięsa, tłuszczów zwierzęcych, słodyczy i napojów słodzonych oraz dań typu fast food. Uważajmy również na nadmierne stosowanie soli, którą warto zastąpić np. ziołami i innymi przyprawami.

 Dla naszego serca – a w szerszej perspektywie całego organizmu – niezwykle istotny jest regularny trening. Aktywność fizyczna wzmacnia serce oraz stymuluje sieć naczyń krwionośnych i poprawia ich funkcje, dzięki czemu do tego narządu dociera więcej krwi bogatej w tlen. Dyscypliny, które mogą uprawiać nawet osoby z chorobami serca, to te sporty, które nie są nadmiernie obciążające, ale za to angażują całe ciało, jak np. pływanie, taniec, jazda na rowerze czy coraz bardziej popularny nordic walking – tłumaczy kardiolog American Heart of Poland.

Uwaga na stres i używki

Jednym z bardzo istotnych czynników wpływających na pracę naszego układu krążenia pozostaje stres. Choć krótkotrwale działa on nas mobilizująco, to jeśli jego oddziaływanie się przedłuża, staje się on destrukcyjny dla naszego organizmu. Dla naszego zdrowia zdecydowanie powinniśmy całkowicie zrezygnować też z używek – nawet, jeśli pozornie wydaje nam się, że działają one na nas uspokajająco.

- Kategorycznie powinniśmy unikać wszelkiego rodzaju toksyn uszkadzających serce. Nie palmy papierosów, w tym również e-papierosów i unikajmy biernego wdychania dymu tytoniowego. Trucizną dl serca jest również alkohol, nie wspominając już o różnego rodzaju narkotykach i substancjach psychoaktywnych. Pamiętajmy, że raz uszkodzone serce nie wróci już do swojego stanu idealnego. – przestrzega eksper.

American Heart of Poland,


Nadciśnienie tętnicze nie boli, ale zabija!

Wszystko co trzeba wiedzieć o nadciśnieniu tętniczym.

 

Nadciśnienie tętnicze może dotyczyć każdego z nas. Szacowana liczba chorych w Europie wynosi ok. 150 milionów, co oznacza, że co czwarta osoba w populacji choruje na nadciśnienie tętnicze. Brak terapii może skutkować poważnymi problemami ze zdrowiem, czasem stanowi nawet zagrożenie życia - ostrzega doktor Katarzyna Czarnecka, kardiolog Grupa American Heart of Poland.

 

 

Jakie objawy mogą świadczyć o nadciśnieniu?

- Niepokój mogą wzbudzić bóle głowy, zaburzenia snu, szybkie męczenie. Jednak nadciśnienie tętnicze bardzo długo może zostać nierozpoznane, ponieważ często nie odczuwany żadnych objawów choroby, a nawet jeśli ktoś nam zasugeruje, że wartości ciśnienia tętniczego są wysokie bagatelizujemy pierwsze sygnały z powodu niewiedzy, jak nadciśnienie negatywnie wpływa na nasz organizm – wyjaśnia doktor Katarzyna Czarnecka, kardiolog Grupa American Heart of Poland.

Wczesne wykrycie i włączenie leczenia może zapobiec rozwojowi poważnych powikłań narządowych.

- Nieleczone nadciśnienie tętnicze wpływa na uszkodzenie mózgu. Minizawały, mikrokrwawienia oraz zaniki mózgowe, powodują otępienie i mogą doprowadzić do udaru mózgu. Uszkodzeniu ulegają także naczynka w kłębuszkach nerkowych skutkując rozwinięciem się choroby nerek. Niekorzystnym zmianom ulega również mięsień sercowy, jego duże obciążenie powoduje przerost mięśniówki, a to w efekcie prowadzi do niewydolności serca. Retinopatia nadciśnieniowa, która jest rozpoznawana w badaniu dna oka, uszkodzenie drobnych naczyń siatkówki może doprowadzić nawet do utraty wzroku – wymienia ekspert American Heart of Poland.

Czy od razu udać się do kardiologa?

 Często pacjent na pierwszą wizytę zgłasza się w dużych emocjach. Opisuje zdarzenie, że był w odwiedzinach u rodziny, źle się czuł, zmierzono mu ciśnienie, które było bardzo wysokie i na drugi dzień przerażony odwiedza gabinet lekarski. Trudno jest podjąć dobre decyzje terapeutyczne u takiego pacjenta. Na początku trzeba przyjrzeć się problemowi i wykonać część pracy samemu. Należy zaopatrzyć się w ciśnieniomierz (może być pożyczony) i dokonywać pomiarów w domu przez okres tygodnia rano i wieczorem. Nie należy zapominać, że pomiary powinny być wykonywane po 5-minutowym odpoczynku, w pozycji siedzącej, w cichym pomieszczeniu. Tak skrupulatnie prowadzony dzienniczek przekazany lekarzowi pozwoli na rzetelną ocenę sytuacji – radzi kardiolog.

Jak należy się przygotować do wizyty u lekarza?

Trzeba przygotować listę zażywanych wszystkich leków uwzględniając dawki i częstotliwość ich przyjmowania. Na wizytę do specjalisty należy zabrać ze sobą całą dokumentację medyczną oraz wyniki najświeższych badań laboratoryjnych. Pomiar ciśnienia tętniczego na wizycie lekarskiej nie jest wystarczający do postawienia rozpoznania, ponieważ aż u połowy pacjentów możemy obserwować „nadciśnienie białego fartucha” - radzi Katarzyna Czarnecka, kardiolog Grupa American Heart of Poland.

Kardiolog wykonuje badanie echokardiograficzne, oceniając funkcję i anatomię serca. Może zalecić wykonanie dodatkowych badań w celu oceny uszkodzeń innych narządów.

- Sposobem na postawienie diagnozy jest wykonanie całodobowego pomiaru ciśnienia tętniczego za pomocą tak zwanego holtera ciśnieniowego, pozwala on na uzyskanie pomiarów w czasie snu. W rozpoznaniu nadciśnienia, zwłaszcza wtórnego, pomocne są również badania obrazowe. Pacjenta kieruje się na tomografię komputerową (TK) lub rezonans magnetyczny (RM) – wyjaśnia doktor American Heart of Poland.

Kiedy możemy mówić o nadciśnieniu?

- Nadciśnienie to trwałe podniesienie ciśnienia tętniczego powyżej 140/90 mmHg. Jednakże pokutują mity z dawnych czasów i na pytanie zadane pacjentowi - czemu nie zgłosił się do kardiologa, odpowiedz brzmi, przecież ciśnienie mam prawidłowe, sto plus wiek. Równie często pada odpowiedz, że „przy takim wysokim dobrze się czuje”. Opóźnienie włączenia terapii może wynikać ze strachu przed zaburzeniami w sferze seksualnej i obawą przed braniem leków do końca życia. U pacjentów w trakcie terapii docelową wartością ciśnienia powinno być obniżenie do 130/80mmHg lub poniżej. Warto pamiętać, że podczas farmakoterapii nadal należy wykonywać regularnie pomiary, żeby zweryfikować działanie przepisanego leku – mówi kardiolog American Heart of Poland.

Przyczyny nadciśnienia tętniczego

- Na wystąpienie tej przypadłości wpływają różne czynniki. U większości chorych pojawia się ono samoistnie. Ma to związek z predyspozycjami genetycznymi. Choroba może być również konsekwencją nieodpowiedniego trybu życia (prowadzącego do otyłości) i braku aktywności fizycznej. Nadciśnieniu nie pomaga ponadto nadmierne spożywanie produktów słonych i alkoholu. Inne przyczyny nadciśnienia tętniczego to choroby nerek, tarczycy, przytarczyc oraz nadnerczy, a także naczyń krwionośnych. Chorobie sprzyja również uzależnienie od niektórych leków i substancji psychoaktywnych – wyjaśnia kardiolog.

Jak leczymy nadciśnienie?

- Lekarz w doborze terapii ma bardzo duży wachlarz możliwości - obecnie terapię zaczyna się przynajmniej dwoma lekami. Mogą to być oddzielne preparaty, dzięki temu pacjent łatwiej może dobrać optymalne dla siebie dawki i razie potrzeby podwoić dawkę konkretnego leku. Dobrym rozwiązaniem dla bardziej zapominalskich mogą być leki złożone, które stanowią połączenie kilku leków w jednej tabletce. Skojarzenie kilku leków w mniejszych dawkach jest bardziej skuteczne niż maksymalna dawka jednego leku. Nie istnieje jeden konkretny lek idealny u wszystkich pacjentów, wiele czynników wpływa na odpowiedni dobór terapii. Część leków nie można stosować u kobiet w wieku rozrodczym, inne wpływają niekorzystnie na przebieg chorób towarzyszących takich jak dna moczanowa, astma oskrzelowa, bradyarytmie, niewydolność serca lub chorobę nerek. W doborze leczenia pod uwagę bierze się wiek, płeć, wykonywaną pracę, a także preferencje pacjenta.

Co my możemy zrobić, żeby wpłynąć pozytywnie na leczenie?

- Należy ograniczyć spożywanie soli, w tym miejscu trzeba sobie uzmysłowić, że sól jest nie tylko w solniczce, ale przede wszystkim w przetworzonej żywności, konserwantach, fast foodach itp., ograniczyć picie alkoholu i słodkich napojów, w diecie sięgać po dużą ilość warzyw i owoców, ograniczać spożycie czerwonego mięsa, zadbać o szczupłą sylwetkę, regularnie uprawiać sport i rzucić palenie papierosów – puentuje doktor Czarnecka.

Lekarz i pacjent w walce z nadciśnieniem stanowią jedną drużynę, aby osiągnąć zaplanowany cel, potrzebna jest dobra współpraca oparta na komunikacji, przestrzeganiu zaleceń oraz regularnym przyjmowaniu leków. Skuteczna terapia chroni przed rozwinięciem się powikłań narządowych, zmniejsza ryzyko wystąpienia zawału serca, udaru mózgu oraz wystąpienia arytmii, w tym migotania przedsionków. Musimy pamiętać, że sami jesteśmy odpowiedzialni za nasze zdrowie i nie możemy lekceważyć nadciśnienia tętniczego. Znacznie łatwiej jest zapobiegać, niż zmagać się ze spustoszeniami wyrządzonymi przez tego „cichego zabójcę”.

American Heart of Poland


 

Opieka paliatywna i hospicyjna - co zrobić kiedy zdrowie się kończy

 

Jak właściwie zadbać o zdrowie swoje i bliskich?

Co robić i jak sobie radzić, kiedy zdrowie się kończy?
 
Rozmawiamy z Alicją Makowską, dyrektor operacyjną Puckiego Hospicjum.
 


 
Jak pokazują badania, aż 72% Polaków boi się choroby swojej lub bliskiej osoby – utrata zdrowia jest dla wielu z nas trudnym tematem. I choć na co dzień możemy podejmować działania, które mają przybliżyć nas do jak najlepszej ogólnej kondycji fizycznej i psychicznej, czasami przychodzi moment, kiedy choroba nas zaskakuje, a my musimy odnaleźć się w nowej, nierzadko wymagającej rzeczywistości.

Opieka paliatywno-hospicyjna, czyli jaka?


Ten rodzaj opieki ma stworzyć choremu jak najlepsze warunki do kompleksowej opieki ambulatoryjnej, domowej lub stacjonarnej – w końcowym okresie choroby, kiedy chorzy wymagają nie tylko leczenia objawowego, ale też pielęgnacji, wsparcia emocjonalnego i duchowego, a także wsparcia rodziny lub najbliższych. – Opieka paliatywno-hospicyjna jest bezpłatna, a skorzystać z niej może osoba z aktualnym ubezpieczeniem i jednostką chorobową, ujętą w rejestrze, która kwalifikuje do tego rodzaju opieki. To między innymi choroby nowotworowe, HIV, stwardnienie rozsiane czy zaniki pierwotne zajmujące ośrodkowy układ nerwowy. Koniecznie jest też skierowanie od lekarza POZ lub specjalistycznej opieki do właściwej komórki opieki paliatywnej – wyjaśnia Alicja Makowska, dyrektor operacyjna Puckiego Hospicjum. Poradnia Medycyny Paliatywnej sprawuje ambulatoryjną opiekę nad pacjentami w trakcie diagnostyki, leczenia (radio-, chemio- czy immunoterapii), remisji choroby, a także po jej zakończeniu. Z kolei pacjent objęty opieką hospicjum domowego, otrzymuje całodobowy dostęp przez 7 dni w tygodniu do świadczeń opieki zdrowotnej, udzielanych przez lekarza i pielęgniarkę. Głównym zadaniem zespołu opiekującego się chorym jest zniesienie lub zmniejszenie dolegliwości somatycznych oraz edukacja rodziny i najbliższych w zakresie samoopieki i opieki nad bliskim.

Bliska mi osoba trafia do hospicjum – co dalej?


- Odpowiednie wsparcie pacjenta, który trafia do opieki hospicyjnej jest niesamowicie ważne, ma bowiem wpływ na cały proces terapeutyczny – mówi Alicja Makowska. – Szczerość, okazywanie szacunku, próba zrozumienia nowej sytuacji chorego i taktowność, to cechy, którymi powinni się kierować zarówno bliscy chorego, jak i jego profesjonalni opiekunowie – dodaje ekspertka. Należy pamiętać, że pacjenci, którzy zostają objęci opieką paliatywną, mają za sobą zazwyczaj spore doświadczenia dotyczące procesu diagnozy i leczenia. To naturalne, że boją się kolejnego nowego miejsca, zespołu, który będzie się nimi opiekować. – Wielu z nas wydaje się, że choremu potrzebna jest tylko opieka i pomoc w kontekście fizycznym – podania leków, zadbania o higienę, pielęgnacji skóry. To jednak nieprawda – pacjent potrzebuje wsparcia na różnych polach, w tym psychicznym czy duchowym. Wsparciem może być uważne słuchanie, towarzyszenie, po prostu bycie blisko pacjenta – czasami w rozmowie, a czasami wręcz przeciwnie – w ciszy – mówi Alicja Makowska z Puckiego Hospicjum. 
Przy przyjęciu do hospicjum, pytamy o wykształcenie chorego, jego hobby, zainteresowania czy pasje. Te informacje ułatwiają nam prowadzenie rozmów, możemy wykorzystać ją do organizowania wspólnego czasu dla pacjentów, czy planowania terapii zajęciowej. Czas spędzony w hospicjum może i powinien być dobrym czasem – pod profesjonalną, holistyczną opieką – dodaje ekspertka. Nie można zapomnieć o bliskich pacjenta – nowa, nieznana sytuacja może być dla nich przytłaczająca, a ich dobrostan także ma wpływ na proces leczniczo-pielęgnacyjny.

Brak kwalifikacji do hospicjum


Czas, kiedy stajemy się nieformalnym opiekunem osoby niesamodzielnej lub niepełnosprawnej, jest wielkim wyzwaniem dla bliskich. Zazwyczaj, choroba najbliższej nam osoby przychodzi niespodziewane i zaskakuje wszystkich, nie tylko pacjenta. Oczywiste jest, że nie mamy wówczas wiedzy, ani odpowiedniego przygotowania do pełnienia roli opiekuna – stajemy się nim z dnia na dzień, zdobywając własne doświadczenia i życiowe lekcje. – W tak wymagających momentach często wyłączamy racjonalne myślenie i działamy tylko pod wpływem emocji. Kierują nami bardzo skrajne uczucia – od złości, frustracji, przez lęk i ogromny smutek. Dlatego tak ważne jest, by poszukać najlepszych form systemowego wsparcia, które pomogą nie tylko naszemu choremu, ale i nam. Zadbajmy też o odpowiedni podział opieki wśród bliskich (jeśli to możliwe), określmy swoje kompetencje i możliwości – tłumaczy Alicja Makowska. – Przede wszystkim jednak, nie zapomnijmy o sferze emocjonalnej. Pokażmy osobie chorej, że nadal ją kochamy, że jest ważna, potrzebna i zauważona – dodaje. Opiekunowie powinni czynnie uczestniczyć w procesie edukacji dotyczącym opieki nad chorym przed planowanym wypisem ze szpitala, a także podczas wizyt domowych w ramach opieki lekarza rodzinnego, pielęgniarki środowiskowej czy zespołu opieki długoterminowej. Realną pomocą i drogowskazem dla nowych opiekunów może okazać się portal bliskochorego.pl, gdzie można znaleźć komplet informacji dotyczących opieki i pielęgnacji osoby chorej, jak również formalności, dofinansowań.

Bezpowrotna utrata zdrowia – jak się z tym pogodzić?


Kiedy uświadomimy sobie, że zdrowie nasze lub naszych bliskich powoli gaśnie, nie mamy innej możliwości niż zaakceptować tę trudną sytuację. – Pozostały nam czas wykorzystajmy najlepiej, jak się da. Z doświadczenia wiemy, że w tych ostatnich chwilach najbardziej potrzebujemy naszych bliskich. Rozmawiajmy o wszystkim, także o trudnych i smutnych chwilach, okazujmy naszą gotowość do przeżywania wszystkiego, co przed nami – tłumaczy Alicja Makowska. – Nie zapominajmy też o niezbędnych, formalno-prawnych ustaleniach mimo, że mogą one być dla nas trudne. Akceptacja stanu chorego daje poczucie pewności, że to, co możliwe zostało zrobione, co konieczne wypowiedziane. Kluczowe jest, by patrzeć na chorobę przez pryzmat osoby chorej – jej potrzeb i oczekiwań. Każdy może mieć własny sposób na poradzenie sobie z nieuniknioną utratą bliskiej osoby – najważniejsze, by był to sposób zgodny z nami samymi.

*Na podstawie raportu „Pobierz zdrowie” stworzonego przez Instytut IQS na zlecenie portalu uPacjenta.pl, czerwiec 2023 r.

38pr


 

Zadbaj o siebie na wiosnę! 

Porady na zdrowszą wersję siebie

 

Wiosna to pora roku pełna nadziei na odnowę i ożywienie. Obok kwitnących roślin i dłuższych dni, przynosi także wyzwania dla naszego zdrowia. Zmienne warunki pogodowe sprzyjają infekcjom, a zmęczony po zimie organizm staje się bardziej podatny na ataki wirusów i bakterii. Dlatego właśnie teraz, kiedy natura budzi się do życia, warto zadbać o profilaktykę swojego zdrowia, by cieszyć się wiosną w pełni sił i energii.

 

 

Zadbaj o dietę

Odpowiednia dieta odgrywa kluczową rolę w budowaniu silnej odporności, zwłaszcza w okresie wiosennym. Sezon na świeże warzywa i owoce to doskonała okazja, aby wzbogacić swoje posiłki w witaminy i składniki odżywcze niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Warzywa liściaste, takie jak szpinak, jarmuż czy rukola, są bogate w witaminę C oraz żelazo, które wspomagają układ odpornościowy i pomagają w walce z infekcjami. Dodatkowo, zawierają one błonnik pokarmowy, który wspiera zdrowie jelit i reguluje pracę układu trawiennego.

Oprócz warzyw, warto sięgać po owoce bogate w antyoksydanty, takie jak jagody, maliny czy kiwi, które wzmacniają odporność i pomagają w zwalczaniu wolnych rodników. Zwróćmy uwagę także na zawartość białka w diecie, które odgrywa kluczową rolę w budowaniu i regeneracji tkanek oraz wzmocnieniu układu odpornościowego. Źródła białka roślinnego, takie jak rośliny strączkowe, orzechy i nasiona, mogą być doskonałą alternatywą dla mięsa, zwłaszcza dla osób stosujących dietę wegańską lub wegetariańską.

Nawodnij się

Wiosną nasz organizm przechodzi swoisty "reset" po zimowym okresie, dlatego tak istotne jest odpowiednie nawodnienie. Wzrastające temperatury i zwiększona aktywność fizyczna sprawiają, że organizm potrzebuje więcej płynów, aby właściwie funkcjonować. Woda jest niezbędna do utrzymania odpowiedniego poziomu nawodnienia, a jej niedobór może prowadzić do pogorszenia samopoczucia i obniżenia wydajności fizycznej – komentuje Anastasiia Danhulzhi, dyrektorka do spraw rozwoju w 4DCenter.

Warto zadbać o regularne spożywanie wody i innych napojów, które pomagają utrzymać równowagę płynów w organizmie. Owoce i warzywa o wysokiej zawartości wody, takie jak arbuz, ogórek czy pomidor, mogą być doskonałym uzupełnieniem naszej diety w okresie wiosennym. Pamiętajmy również, że picie odpowiedniej ilości płynów pomaga w eliminowaniu toksyn z organizmu i wspiera prawidłowe funkcjonowanie układu pokarmowego oraz nerek.

Aby ułatwić sobie nawadnianie organizmu, warto nosić ze sobą butelkę wody i regularnie pić wodę przez cały dzień. Możemy również urozmaicić nasze napoje dodając do wody świeże owoce, miętę czy cytrynę, co nie tylko poprawi smak, ale także dostarczy organizmowi dodatkowych składników odżywczych. Pamiętajmy także, że zbyt duże spożycie kofeiny czy alkoholu może prowadzić do odwodnienia organizmu, dlatego warto ograniczyć ich ilość i zwiększyć spożycie wody.

Korzystaj ze świeżego powietrza

Regularna aktywność fizyczna na świeżym powietrzu to kolejny kluczowy element profilaktyki wiosennej. Spacery, jogging, jazda na rowerze czy prace ogrodowe nie tylko wzmacniają mięśnie, ale także poprawiają krążenie krwi i funkcjonowanie układu odpornościowego. Warto jednak pamiętać o odpowiednim ubraniu się, aby uniknąć przeziębień.

Ćwiczenia na świeżym powietrzu dostarczają organizmowi niezbędnego tlenu, poprawiając wydolność płuc i serca. Dodatkowo, słońce dostarcza nam witaminy D, która jest niezbędna dla zdrowia kości i układu odpornościowego. W słoneczniejsze dni warto pamiętać o ochronie skóry przed nadmiernym promieniowaniem UV, stosując kremy z filtrem i nosząc nakrycia głowy oraz okulary przeciwsłoneczne.

Dobry sen

Oprócz dbania o nawodnienie, warto zwrócić uwagę na jakość snu. Wiosna, ze względu na zmiany w cyklu świetlnym, może wpłynąć na nasz rytm snu i budzenia się. Długie, jasne dni mogą skutkować trudnościami w zasypianiu lub nieregularnym snem. Dlatego ważne jest, aby stworzyć odpowiednie warunki do wypoczynku, dbając o ciszę, komfortowe temperatury i regularność godzin snu.

Niezakłócony sen jest kluczowy dla naszego zdrowia psychicznego i fizycznego. Podczas snu organizm regeneruje się, odnawiając komórki i umacniając system odpornościowy. Brak odpowiedniej ilości snu może prowadzić do różnego rodzaju problemów zdrowotnych, w tym do obniżonej odporności, zaburzeń nastroju czy problemów z koncentracją i pamięcią.

Aby zadbać o jakość snu w okresie wiosennym, warto stworzyć sobie odpowiednie warunki do wypoczynku. Niezbędne jest zapewnienie sobie odpowiedniego, komfortowego miejsca do spania, dobrze wentylowanego i zaciemnionego. Dodatkowo, warto ograniczyć ekspozycję na światło niebieskie emitowane przez ekrany urządzeń elektronicznych przed pójściem spać, ponieważ może ono zakłócać nasz naturalny rytm snu.Początek formularza

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Pamiętajmy również o znaczeniu regularnych badań profilaktycznych, zwłaszcza w okresie wiosennym. Wzmożona aktywność wirusów i bakterii może zwiększać ryzyko infekcji, dlatego warto skonsultować się z lekarzem i wykonać niezbędne badania krwi, kontrolując poziom witamin, minerałów, glukozy i cholesterolu. Wczesne wykrycie ewentualnych problemów zdrowotnych pozwoli na szybsze podjęcie odpowiednich działań i uniknięcie poważniejszych komplikacji – dodaje Anastasiia Danhulzhi.

Podsumowując, właściwa profilaktyka wiosenna to nie tylko dbanie o zdrowie fizyczne, ale również troska o nasze samopoczucie psychiczne i emocjonalne. Zmiany, jakie zachodzą w przyrodzie, mogą być doskonałą okazją do refleksji nad własnym stylem życia i wprowadzenia pozytywnych zmian, które będą korzystnie oddziaływać na nasze zdrowie i dobre samopoczucie.

Face It


 

Jak wspierać w chorobie?

Nie tylko zaspokajanie podstawowych potrzeb

 

Choroba bliskiej nam osoby potrafi wywrócić nasze życie do góry nogami – zmieniają się nie tylko priorytety, potrzeby, ale nawet sposób postrzegania samego siebie. Pragnienia i dotychczasowe życie opiekuna schodzą na dalszy plan, a na pierwszy plan wysuwają się potrzeby chorego. Często zdarza się, że chcąc jak najlepiej zadbać o bliskiego, skupiamy się tylko na jego podstawowych potrzebach, głównie związanych z fizycznością. Wraz z Klaudią Łazuką, psycholożką z Puckiego Hospicjum podpowiadamy, jak właściwie wspierać w chorobie.

Nauczyć się nowej rzeczywistości


Nowa rzeczywistość związana z chorobą najbliższej nam osoby to czas, który jest bardzo wymagający – nie tylko dla samego chorego, ale także i jego opiekuna. – Pamiętajmy, że opiekunom jest równie ciężko, co chorym. Nowe wyzwania, problemy, rytm dnia – to elementy, z którymi większość z nas jak dotąd się nie spotkała. Dlatego nowej rzeczywistości dobrze jest uczyć się razem, odkrywać ją ramię w ramię z chorym – wyjaśnia Klaudia Łazuka, psycholożka z Puckiego Hospicjum. Choć wielu opiekunów może szybko popaść w spiralę dbania o podstawowe potrzeby, związane chociażby z podawaniem leków, zmianą opatrunków, trzymaniem właściwej diety czy wizytami lekarskimi, trzeba pamiętać, że to przede wszystkim relacja na linii chory-opiekun jest podstawą dobrej komunikacji i zrozumienia chorego. – Szukając odpowiedzi na pytanie, jak opiekować się bliskimi, często zapominamy o tym, jak ważne jest po prostu być. Łatwo jest zatracić się w codziennych obowiązkach, a to drobne gesty, którymi obdarowujemy chorego, są podstawą budowania dobrej relacji – mówi Klaudia Łazuka. – Często tak błahe czynności jak podanie herbaty, potrzymanie za rękę, wspólne wypicie kawy czy obejrzenie ulubionego serialu, dla chorych mają ogromną wartość. W lęku i strachu przed nieznanym, dają poczucie, że jest z nimi ktoś bliski, kto się nimi zaopiekuje najlepiej, jak potrafi, zachowa znane i lubiane elementy dnia, nie pozwoli umknąć tym drobnym, ale jak ważnym chwilom. To powoduje, że chorzy pomimo choroby, są w stanie zachować chociaż część dawnych rutyn i znaleźć bezpieczeństwo w nowej sytuacji – dodaje psycholożka.

Opiekun nie znaczy tylko pielęgniarz


W rozmowach z opiekunami chorych, często pojawia się wątek zagubienia się w roli „pielęgniarza”. Kiedy do naszej standardowej relacji z drugim człowiekiem nagle dochodzą wszystkie obowiązki związane z opieką, a my dajemy z siebie wszystko, by tylko sprostać nowym wyzwaniom, łatwo jest zapomnieć o tym, że opieka nad chorym to nie tylko zaspokajanie jego podstawowych potrzeb. – Opiekunowie chorych często borykają się z poczuciem winy, że robią za mało. Nie mają przecież specjalistycznego wykształcenia, wszystkiego muszą nauczyć się od zera, a przy tym nie zapominać o charakterze i potrzebach swojego bliskiego. Do tego dochodzi jeszcze ich normalna praca, obowiązki związane z własnymi rodzinami, dziećmi. To może przytłoczyć – mówi Klaudia Łazuka z Puckiego Hospicjum. To często prowadzi do mechanicznego prowadzenia niezbędnych czynności przy chorym, bo wszystko ponad to, kosztuje mnóstwo energii i emocji. – W takich momentach warto się na chwilę zatrzymać i przypomnieć sobie, że nasz chory to nadal ta sama osoba, z którą łączy nas wiele wspomnień. Tak, choroba przynosi nowe wyzwania, ale nie możemy zapominać o tym, że nasz chory to wciąż osoba, która potrzebuje nas nie tylko jako opiekuna, ale przede wszystkim osoby, z którą latami budowała relacje i ma silne więzi – wyjaśnia psycholożka. Choroba przynosi nie tylko nowe obowiązki dla opiekunów, ale przede wszystkim zmienia życie chorych, którzy nagle muszą zrezygnować z wielu czynności, które dotąd sprawiały im radość lub mogą je wykonywać tylko w asyście opiekuna. Spróbujmy więc postawić się na miejscu chorego i zastanówmy, co byśmy czuli, gdyby role się odwróciły. 
  • Co byłoby dla nas wtedy ważne? 
  • Czego by nam brakowało?

„Złe” emocje – u chorego i opiekuna

Eksperci niejednokrotnie podkreślają, że zarówno chorzy, jak i opiekunowie, muszą pozwolić sobie na przeżywanie całego wachlarzu emocji związanych z ich nową rzeczywistością. – Nie negujmy emocji, które nam towarzyszą. Chorzy i opiekunowie mają prawo się bać, zadawać trudne pytania, poruszać kwestie, które dotąd były tabu. Okażmy sobie wtedy prawdziwą czułość – po prostu bądźmy blisko, okazujmy sobie codzienne drobne gesty, które świadczą o naszym przywiązaniu do drugiej osoby – mówi Klaudia Łazuka. Moc gestów jest też motywem przewodnim tegorocznej kampanii Puckiego Hospicjum zachęcającej do przekazywania 1,5% podatku, „Nieśmiertelne gesty”. Szczegóły akcji dostępne na stronie www.niesmiertelnegesty.pl.

Jak podkreśla psycholożka, niejednokrotnie choroba jest w pewnym sensie okresem żałoby – za dawnym, utraconym życiem czy niezrealizowanymi planami. Opiekunowie często przechodzą od stanów bardzo skrajnych, takich jak zaprzeczanie, wyparcie, przez gniew, frustrację, aż do akceptacji choroby najbliższego. Z czasem opiekunowie przyswajają myśl, że stan chorego już taki pozostanie lub – że choroba będzie postępować. – Mimo wszystko, jeśli opiekun nie radzi sobie z towarzyszącymi mu emocjami lub po prostu potrzebuje się podzielić z kimś swoją rzeczywistością, zachęcam, by szukać pomocy. Może to być grupa wsparcia online lub forma bezpłatnej pomocy psychologicznej zapewniana przez lokalne MOPS-y czy GOPS-y. Najważniejsze, by nie zostać z problemami samemu – podsumowuje psycholożka.
 

Praktyczne wskazówki i instrukcje opracowane przez ekspertów Puckiego Hospicjum znajdziesz w serwisie www.bliskochorego.pl.

 
38 PR