Autoryzowany Dealer Ford. Frank-Cars Autoryzowany Dealer Forda, Częstochowa, ul. Jagiellońska 147, tel. 34 365 05 75

NTC

Subskrybuje zawartość
Tygodnik lokalny
Zaktualizowano: 18 min. 21 sek. temu

„Ławkoleżaki” wśród zieleni

14 sierpień, 2018 - 18:00

PRZESTRZEŃ MIEJSKA. Na placu Biegańskiego obok letniej kawiarenki pojawił się zielony zakątek – nowa strefa wypoczynku

Nowa, zielona strefa wypoczynku na placu Biegańskiego to element miejskiego programu „Kierunek Przyjazna Częstochowa”. Pod 15 brzozami, ze zwisającymi w formie parasola koronami, ustawiono 18 ławek oraz 9 leżaków, na których można odpocząć w wygodnej, półleżącej pozycji. Siedziska ławek i oparcia leżaków wyłożone są świerkowymi deskami. Donice, w których zasadzono brzozy, zrobione są ze stali nierdzewnej. Całość stanowi zwarty, zacieniony kompleks zieleni, między odwachem obok ratusza, a letnią kawiarenką.

Wydział Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa Urzędu Miasta Częstochowy planuje w najbliższym czasie uzupełnić rosnące w donicach brzozy o roślinność wiecznie zieloną (iglaki), tak aby nowy element krajobrazu zachował swoje walory estetyczne również podczas innych pór roku i także wtedy zasługiwał na miano zielonego zakątka. Z czasem rozrosną się też brzozy w donicach, dając w okresie letnim więcej cienia. Zielona strefa będzie także wykorzystywana jako miejsce lub tło miejskich imprez m.in. w ramach cyklu „Aleje – tu się dzieje!”.

Istniejący wcześniej w tym miejscu – postawiony w ramach budżetu obywatelskiego – ogród publiczny został nieco przesunięty, natomiast 15 drzewek w kolorowych donicach, także będących efektem projektu z BO, zostało przeniesionych – częściowo na plac Rady Europy, częściowo w okolice III Alei NMP, przy Miejskiej Galerii Sztuki.

Za dostawę i montaż elementów małej architektury do zielonej strefy wypoczynku miasto wydatkowało 198,5 tys. zł. Do wyłonienia wykonawcy, którym jest firma Zano z Krakowa, potrzebne były dwa przetargi. (oprac. red.)



Pożyczka bez zaświadczeń – gdzie taką znajdę?

14 sierpień, 2018 - 17:49

Każdy z nas może nagle znaleźć się w sytuacji, w której będzie potrzebował pieniędzy. Może zdarzyć się awaria auta czy lodówki albo też sprzęt RTV, który chcieliśmy kupić już od dawna, teraz został przeceniony. Jak jednak pożyczyć pieniądze, jeśli nie możemy przedstawić zaświadczenia o zarobkach? To proste –znaleźć firmę, która udziela pożyczek bez zaświadczeń!

Bez zaświadczenia – bez problemu
Choć to logiczne, że firmy pożyczkowe muszą odpowiednio zabezpieczać się i sprawdzać wypłacalność swoich klientów, nie zawsze wymagają one zaświadczeń o zarobkach. To dobra wiadomość dla wszystkich tych, którzy otrzymują dochody nieregularnie – mogą oni więc bezpiecznie pożyczyć pieniądze przez internet i nie muszą np. wiązać się z podejrzanymi podmiotami reklamującymi się na latarniach. Jednak, skoro zaświadczenie o zarobkach potwierdza naszą sytuację finansową, dlaczego firmy ryzykują i pożyczają pieniądze bez tych dokumentów? Cóż, na rynku pożyczkowym panuje duża konkurencja – trzeba więc iść na rękę klientom i dlatego powstała usługa zwana potocznie pożyczką na dowód. Co więcej, firmy pożyczkowe stosują mniej procedur niż banki, w związku z tym rezygnując z zaświadczeń zdobywają nad nimi kolejną przewagę. Poza tym, samo upewnienie się, że pożyczkobiorca dostaje regularnie pensję, nie oznacza przecież, że zamierza on spłacać swoje zobowiązania.

Jak więc firmy weryfikują klientów?
Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, instytucje finansowe nie pożyczają pieniędzy każdemu. Mają one swoje sposoby na sprawdzenie wiarygodności potencjalnych klientów. Jednym z nich jest przejrzenie baz danych m.in. Biura Informacji Kredytowej, ERIF lub BIG. Niekiedy też wymogiem pożyczenia pieniędzy jest wypełnienie oświadczenia o dochodach. Tu nie musisz przedstawiać żadnych dokumentów – sam wpisujesz kwotę swoich miesięcznych wpływów. Może się jednak zdarzyć, że firma i tak poprosi o potwierdzenie dochodu, a może się to zdarzyć w dwóch przypadkach: gdy po sprawdzeniu wspomnianych baz danych instytucja pożyczkowa dojdzie do wniosku, że twoja zdolność kredytowa jest za niska lub gdy kwota, o którą wnioskujesz będzie przekraczała twoje możliwości wynikające z deklaracji. Temat jest obszerny, a jeśli udało nam się zainteresować cię nim, zobacz więcej na tej stronie.

Gdzie szukać pożyczek bez zaświadczeń?
Jedynym sensownym rozwiązaniem są poszukiwania w internecie. Nikt nie ma przecież czasu na przeglądanie dziesiątek stron firm finansowych! W sieci znajdziesz porównywarki chwilówek, dzięki którym łatwo wybierzesz ofertę pasującą do twoich wymagań. Narzędzia te są intuicyjne, dlatego nie tracisz czasu na przeglądanie losowych ofert. Gdy zainteresuje cię konkretna propozycja, klikasz w zakładkę „szczegółowe informacje”, gdzie możesz dowiedzieć się: w jakim przedziale wiekowym musisz się mieścić, by wziąć pożyczkę; jakie są maksymalne kwoty pożyczek i terminy ich spłaty oraz jakie dane musisz podać we wniosku (np. adres, telefon, e-mail). Znajdziesz tam również informacje o opłatach za przekroczenie terminu, a przede wszystkim – zapoznasz się z opiniami o danej firmie!



Uderzył kobietę, złapał go policjant po służbie

14 sierpień, 2018 - 04:05

POLICJA. Policjant z częstochowskiego wydziału kryminalnego, będąc po służbie, zauważył, jak na placu Biegańskiego mężczyzna uderzył kobietę. Funkcjonariusz zareagował, ujął agresora i przekazał w ręce swoich kolegów z patrolu. Agresywny 26-latek usłyszał zarzuty uszkodzenia ciała i gróźb karalnych wypowiadanych pod adresem kobiety

Kilka dni temu oficer dyżurny z komisariatu I otrzymał zgłoszenie interwencji na placu Biegańskiego w Częstochowie. Jak ustalili mundurowi, funkcjonariusz z częstochowskiego wydziału kryminalnego, przechodząc przez plac w czasie wolnym od służby, zauważył, jak mężczyzna uderzył ręką w głowę idącą z nim kobietę. Policjant natychmiast zareagował, upewnił się, czy poszkodowana nie potrzebuje pomocy medycznej, i o wszystkim poinformował swoich kolegów z patrolu, którzy przyjechali na miejsce. Agresywny 26-latek został zatrzymany. Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu zarzutów uszkodzenia ciała i kierowania wobec kobiety gróźb karalnych. O dalszym losie podejrzanego zadecyduje teraz prokurator i sąd. (oprac. red.)



Sezon pielgrzymkowy i nielegalne zbiórki

14 sierpień, 2018 - 03:05

POLICJA. Policjanci z komisariatu I w Częstochowie wyjaśniają okoliczności interwencji, do której doszło nieopodal Jasnej Góry. Z ustaleń śledczych wynika, że trzy kobiety, twierdząc, iż działają za zgodą klasztoru, zbierały pieniądze na jego remont

W sobotę po południu oficer dyżurny z komisariatu I otrzymał informację, z której wynikało, że w rejonie Jasnej Góry prowadzona jest najprawdopodobniej nielegalna zbiórka pieniędzy. Policjanci, którzy pojechali na miejsce ustalili, że trzy mieszkanki Częstochowy, zaczepiając przechodniów, namawiały ich na przekazanie datków na remont klasztoru. Kobiety miały przekonywać, że posiadają zgodę na prowadzoną zbiórkę. W toku wykonywanych czynności okazało się jednak, że działały nielegalnie.

Teraz wyjaśnieniem szczegółów sprawy, rozpatrywanej pod kątem prowadzenia nielegalnej zbiórki, zajmują się policjanci z komisariatu I w Częstochowie. Po skompletowaniu akta zostaną przesłane do sądu wraz z wnioskiem o ukaranie kobiet.

Policjanci w całym kraju apelują o zachowanie ostrożności i czujności, a w sytuacji podejrzeń co do legalności zbiórki pieniędzy, o zgłaszanie takich przypadków w najbliższej jednostce policji lub pod numerem 997 lub 112. (oprac. red.)



Pielgrzymi coraz bliżej. Jutro wojskowi

13 sierpień, 2018 - 17:13

PIELGRZYMKI. 14 sierpnia Częstochowa powita większość zmierzających do miasta pątników, w tym również XXVI Pieszą Pielgrzymkę Wojskową na Jasną Górę. Dzień później odbędą się główne uroczystości związane ze świętem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i obchodami Święta Wojska Polskiego

We wtorek 14 sierpnia o godzinie 9.00 na Przeprośnej Górce odbędzie się uroczysta msza św. z udziałem mundurowych, po której uczestnicy wyruszą w stronę Częstochowy. Około godziny 13.30 pojawią się w pobliżu kościoła św. Zygmunta, by w towarzystwie władz miasta przemaszerować Alejami Najświętszej Maryi Panny w kierunku alei Sienkiewicza. Około godziny 14.10 delegacje złożą kwiaty przy pomniku Jerzego Popiełuszki oraz na Grobie Nieznanego Żołnierza. Przemarsz zakończy się pod jasnogórskim szczytem.

15 sierpnia o godzinie 11.00 na jasnogórskich błoniach odbędzie się suma pontyfikalna, której przewodniczył będzie abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski. Po mszy odbędzie się koncert Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze”. Tego dnia, w związku z obchodami Święta Wojska Polskiego, o godz. 21.00 w kaplicy Matki Bożej odbędzie się uroczysty apel jasnogórski według ceremoniału wojskowego z udziałem kompanii honorowych Wojska Polskiego oraz dowódców Polskich Sił Zbrojnych. W uroczystości wezmą również udział władze miasta.

Jak co roku, miasto zabezpiecza szczyt pielgrzymkowy, przygotowując m.in. miejsca parkingowe, przenośne kabiny WC, punkty czerpania wody pitnej, dodatkowe kontenery i kosze na śmieci, drogi ewakuacji medycznej. Miejski Zarząd Dróg i Policja zapewnią bezpieczną organizację ruchu w strefie podjasnogórskiej, a policja i straż miejska bezpieczeństwo na trasach wejścia oraz podczas uroczystości. (oprac. red.)



Znowu włamał się do dziadków i groził matce. Areszt pomoże?

13 sierpień, 2018 - 17:11

POLICJA. W ręce policjantów z Kłomnic kolejny raz wpadł 21-latek podejrzany wcześniej o rozbój na nieletnich, włamanie do domu swojej matki, znieważenie mundurowych i wypowiadanie pod ich adresem gróźb oraz próbę ograbienia dziadków i zdewastowanie ich mieszkania. Ostatnio mężczyzna znów włamał się do domu swojej matki oraz groził jej i swojej siostrze. Tym razem sąd zadecydował o umieszczeniu go na najbliższe 3 miesiące w tymczasowym areszcie

Pod koniec lipca policjanci z Kłomnic zatrzymali 21-latka, który usłyszał zarzuty rozboju na nastolatkach na dworcu autobusowym w Częstochowie, włamania do domu swojej matki i znieważenia oraz gróźb karalnych kierowanych wobec policjantów. Tuż po wyjściu na wolność mężczyzna włamał się do domu swoich dziadków, którym chciał ukraść drogocenną biżuterię i zdemolował wnętrze domu, powodując straty na sumę około 50 tys. zł. Przyłapany na gorącym uczynku, został przekazany w ręce policji, a następnie usłyszał zarzuty usiłowania kradzieży oraz zniszczenia mienia. Do długiej listy zarzutów doszła też kradzież telefonu pod koniec lipca w piekarni, w której podejrzany kupował pieczywo.

Zastosowany przez prokuratora środek zapobiegawczy w postaci dozoru nie powstrzymał jednak 21-latka od popełniania kolejnych przestępstw. W ubiegły wtorek mężczyzna znów został zatrzymany. Tym razem zarzuca mu się, że groził swojej matce i po raz kolejny włamał się do jej domu oraz groził zastanej na miejscu siostrze pozbawieniem życia, czym chciał na niej wymusić, aby nie zawiadamiała o niczym policji.

Tak jak poprzednio, zatrzymany był nietrzeźwy. Badanie wykazało w jego organizmie ponad promil alkoholu. Po wytrzeźwieniu został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Częstochowie, gdzie usłyszał zarzuty. Sąd zadecydował o zastosowaniu wobec niego izolacyjnego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na 3 miesiące. (oprac. red.)



Spotkanie z komiksiarzem Danielem Chmielewskim

13 sierpień, 2018 - 17:08

KULTURA. Jutro, 14 sierpnia, w ramach cyklu „Aleje – tu się dzieje!”, o godz. 19. w odwachu obok ratusza odbędzie się spotkanie z komiksiarzem Danielem Chmielewskim

Daniel Chmielewski to scenarzysta, rysownik i autor książek dla dzieci. Tworzy autobiograficzne eseje („Zapętlenie”, „Zostawiając powidok wibrującej czerni”), komiksy naukowe („Topografia uwagi” wraz z Zuzanną Kłyszejko) i dydaktyczne („Czarne fale. Jak radzić sobie z depresją. Poradnik dla młodzieży” wraz z Katarzyną Szulińską). Album „Podgląd”, rysowany przez Marcina Podolca, został wydany również we Francji. Współpracował z ilustratorem Maciejem Łazowskim przy książce dla przedszkolaków „Burze kuchenne i bestie bezsenne” i z malarką Magdą Rucińską przy urbanistycznym horrorze dla dzieci „Miasto Złotej”. W 2018 roku wyszła jego komiksowa adaptacja powieści Olgi Tokarczuk „Anna In w grobowcach świata” pt. „Ja, Nina Szubur”. (oprac. red.)



Uwaga! Uczestnicy wypadku autobusu na Mirowskiej, zgłoście się do szpitala!

13 sierpień, 2018 - 17:06

POLICJA. Policja i służby miejskie apelują do uczestników piątkowego zdarzenia drogowego na ulicy Mirowskiej w Częstochowie, którzy ponieśli obrażenia ciała, nawet niewielkie, lub mieli kontakt z krwią, o pilne zgłoszenie się do najbliższego szpitala. Jedna z osób jadących autobusem, która doznała skaleczenia, powiadomiła, że jest nosicielem wirusa HIV

Do zdarzenia doszło 10 sierpnia tuż przed 9.00 na ulicy Mirowskiej w Częstochowie. Z ustaleń policjantów z wydziału ruchu drogowego wynika, że jadącemu od Alei NMP w kierunku Mirowa autobusowi linii nr 11 zajechał drogę rowerzysta, co zmusiło kierującego autobusem do gwałtownego hamowania. Rozbita została szyba wewnątrz pojazdu, a kilku pasażerów doznało skaleczenia. W trakcie wykonywania czynności na miejscu zdarzenia jedna z osób, która skaleczyła się w autobusie, oświadczyła, że jest nosicielem wirusa HIV.

Apelujemy do wszystkich uczestników zdarzenia, którzy doznali obrażeń ciała, skaleczeń lub mieli kontakt z krwią, o zgłoszenie się do najbliższego szpitala. (oprac. red.)



Mapa żłobków i klubów dziecięcych

12 sierpień, 2018 - 08:09

EDUKACJA. Na portalu informacyjno-usługowym Emp@tia uruchomiono mapę żłobków i klubów dziecięcych – narzędzie służące rodzicom dzieci w wieku do lat 3 do wyszukiwania najbliższych tego rodzaju placówek

Na mapie, oprócz wskazania miejsca prowadzenia żłobka lub klubu dziecięcego, pokazywane są również inne dane tych instytucji – w tym dane kontaktowe żłobka lub klubu, godziny jego otwarcia, wysokość opłat, informacje o udzielonych zniżkach, informacja czy żłobek lub klub jest dostosowany do potrzeb dzieci niepełnosprawnych lub wymagających szczególnej opieki, liczba miejsc oraz liczba zapisanych dzieci. Wszystkie te dane można znaleźć pod adresem https://empatia.mpips.gov.pl/web/piu/mapa-zlobkow-i-klubow-dzieciecych. (as)



Rolnicy kontra miastowi

12 sierpień, 2018 - 08:07

PROBLEM. Niedawno głośno zrobiło się o sprawie rolnika, który musiał płacić mandat za robotę na polu, bo sąsiadom, którzy przeprowadzili się z miasta, przeszkadzało hałasowanie. Czy musi dochodzić do takich absurdów i jak im zaradzić?

Sytuacja dla mieszkańców wsi zupełnie absurdalna. Wiadomo: pewne prace związane z rolnictwem są uciążliwe, ale uciążliwości tych nie sposób w pełni uniknąć. To, co oczywiste dla mieszkających na wsi od pokoleń, wcale już takim nie jest dla tych, którzy przyprowadzają się tam z miasta – w poszukiwaniu ciszy i spokoju. Dla nich wieś to właśnie takie miejsce. A rolnicy? Niech nie hałasują i basta.

Chcesz zamieszkać, przyjmij do wiadomości
Brak zrozumienia dla odwiecznej specyfiki wsi potrafi prowadzić do dość szczególnych reakcji. Ostatnio głośniej się zrobiło o pomyśle rolników – oczywiście w reakcji na absurdalne sytuacje z mandatami za to, że normalnie wykonują swą pracę – aby od mieszczuchów, którzy budują się na wsi, żądać podpisywania oświadczeń, że zapoznali się ze specyficznymi niedogodnościami wynikającymi z trwającej na wsi pracy na roli i godzą się z nimi. Pomysł taki, jak już wiadomo, nie ma wielkich szans, by się przyjąć, a ministerstwo rolnictwa już się od takich koncepcji odcięło.
Problem ma różnorodne źródła. Po pierwsze – daleko posunięta niewiedza. Zdarza się, że „miastowi” skarżą się, że rolnik jeździ i jeździ traktorem po polu, skoro przecież zboże – ich zdaniem – rośnie samo. Po drugie to pewnego rodzaju egoizm. Kupili działki na wsi, pobudowali się, by mieć ciszę, spokój i blisko naturę, więc co im tu będą przeszkadzać rolnicy, którzy hałasują na polach i hodują zwierzęta, które śmierdzą. Po trzecie być może to też pewien przejaw poczucia wyższości tych z miasta nad tymi ze wsi – co daje łatwość narzucania własnego porządku w otoczeniu, do którego się w zasadzie ledwie przybyło. I to angażując do tego autorytet służb mundurowych. Zauważa się, że tego typu postawy braku woli przyjęcia do wiadomości, na czym polega życie wsi, najintensywniej występuje w wioskach położonych w sąsiedztwie wielkich miast. Tam, gdzie zwykle powstają osiedla domków jednorodzinnych dla ludzi z miast.

Uczyć ich?
Nim pojawiły się pomysły, by żądać podpisywania oświadczeń, podjęto działania natury edukacyjnej. Akcja „STOP – wieś terenem pracy rolnika”, którą uruchomiła izba rolnicza na terenie pobliskiego Dolnego Śląska, to próba dotarcia z podstawową wiedzą do tych nowych mieszkańców wsi, którzy jej do końca nie rozumieją lub nie akceptują. Krajowa Rada Izb Rolniczych skierowała do Ministerstwa Sprawiedliwości list, w którym proponuje przeciwdziałanie opisanemu zjawisku. Akcja edukacyjna mogłaby na przykład objąć cały kraj. Bo oczekiwanie, że przeprowadzający się na wieś będą składać jakieś oświadczenia – co również zasugerowano ministerstwu – budzi wątpliwości prawne. Oświadczenia takie mogłyby naruszać wolności obywatelskie osób zmuszanych do ich składania.
Z drugiej strony z perspektywy ministerialnej problem też jest dostrzegany. Rolnicy są karani za hałas z artykułu, który mówi o zakłócaniu spokoju, ale w praktyce nijak nie przystaje do sytuacji nieuniknionych podczas produkcji rolnej na wsi. Stąd mówi się o działaniach, które powinny zapobiec „dyskryminacji pracy rolników i utrudnianiu im prowadzenia działalności rolniczej”.
Migranci z miasta na wieś powinni też zdobyć świadomość, że jeśli produkcja rolnicza zostanie wyparta także ze wsi, gdzie oni chcieliby mieszkać tylko w ciszy i spokoju, to podstawowe produkty spożywcze trafią do naszych marketów, ale z zagranicy. Oczywiście już w innych cenach niż obecne. (opr. jar)



Gminy nie dbają o przyrodę?

12 sierpień, 2018 - 08:06

PROBLEM. Ustalenia NIK są niepokojące. Brak jakichkolwiek działań zabezpieczających pomniki przyrody i zespoły przyrodniczo-krajobrazowe, nierzetelne dane o liczbie cennych przyrodniczo obiektów oraz brak gwarancji ochrony w prawie miejscowym to najczęściej spotykane grzechy gmin w zakresie lokalnych form ochrony przyrody

– Tylko 7 proc. kontrolowanych gmin zasłużyło na pozytywną ocenę, a aż 34 proc. na zdecydowanie negatywną – głosi raport NIK w sprawie działań gmin na rzecz ochrony dziedzictwa przyrodniczego na swym terenie.

Jednym z grzechów głównych ma być brak rzetelności i systematyki w podejściu do problematyki ochrony cennych przyrodniczo obiektów. Zdarza się, że jest to wręcz niemal całkowity brak zainteresowania. W przypadku 83 proc. gmin nie przyjęto żadnych zasad, standardów lub procedur realizacji ochrony cennych przyrodniczo obiektów. Nie prowadzono też okresowych przeglądów ich stanu – te, dokonywane co roku na wiosnę, realizowało tylko 17 proc. gmin.

Efekty są smutne. Tak naprawdę niewiele wiemy, jak wygląda dziedzictwo przyrodnicze naszego kraju, a dane, którymi dysponujemy, mogą być bardzo dalekie od aktualności. Różnice występują także na poziomie rejestrów form ochrony przyrody na różnych szczeblach administracji.

– Niemal połowa gmin miała nieaktualne dane o swoich lokalnych formach ochrony przyrody, a 41 proc. gmin nie miało aktualnego programu ochrony środowiska. W 38 proc. gmin organy zobowiązane ustawą do ochrony przyrody w osobach wójtów, burmistrzów czy prezydentów miast nie podejmowały żadnych działań w celu ustalenia stanu istniejących lokalnych form ochrony przyrody, ich zabezpieczenia i oznakowania – wskazano w raporcie NIK.

NIK źródło problemu widzi także poza gminami. Za „niewystarczające i nieskuteczne” uznano również działania Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Organ ten m.in. zaniechał wydawania rekomendacji dla organów gmin – dotyczących np. standardów i sposobów ochrony obiektów przyrodniczo cennych.

Ale są i dobre praktyki. W niektórych gminach każdy taki obiekt posiada aktualną i regularnie prowadzoną indywidualną kartę ewidencyjną, pozwalającą na bieżąco kontrolować jego stan i sposób ochrony. Są też gminy, w których w formie uchwały wskazano wszystkie pomniki przyrody i wszystkie użytki ekologiczne na swoim terenie – wraz z podaniem ich lokalizacji, daty utworzenia, aktu ustanawiającego te formy i zasad ich ochrony. Tego rodzaju dane bywają albo niedostępne albo trudno dostępne, albo występują tylko w formie szczątkowej. Aby się o tym przekonać – wystarczy poszperać w oficjalnych materiałach gmin w poszukiwaniu tego rodzaju wykazu dotyczącego form ochrony przyrody. Dotarcie do satysfakcjonujących i aktualnych danych to rzadkość.

Po kontroli NIK wnioskuje do wójtów, burmistrzów i prezydentów miast o dokonanie przeglądu stanu lokalnych form ochrony przyrody oraz o ustalenie niezbędnych potrzeb dla ich zabezpieczenia. Z kolei do ministra środowiska NIK złożyła wniosek o wprowadzenia do ustawy o ochronie przyrody m.in. sankcji za przypadki niezgłoszenia do centralnego rejestru form ochrony przyrody aktualnych danych dotyczących form ochrony przyrody w gminach.

Według GUS na koniec 2016 roku w Polsce było ok. 44 tys. chronionych obiektów (w różnych formach). Ile jest ich naprawdę – okazuje się, że trudno to stwierdzić. (opr. jar)



Bezpiecznie tylko na dobrych kołach

11 sierpień, 2018 - 08:43

TRANSPORT. Ich stukot zna każdy. Koła pociągów nie są wieczne i też się zużywają. Teraz kolej na szeroką skalę analizuje ich stan, by wykluczyć ryzyko wypadków. Co jasne – to także w interesie pasażerów

W samym tylko lipcu specjalne urządzenia dSAT sprawdziły koła ponad 200 tys. pociągów. Dokonano tego za pomocą ponad 213 czujników, które PKP Polskie Linie Kolejowe SA umieściły w torach. Monitorują one stan wagonów i lokomotyw oraz powalają na szybką reakcję już przy pierwszym podejrzeniu usterki. Taki tabor jest wówczas natychmiast wyłączany z ruchu. Bezpieczeństwo pasażerów jest tu dobrem absolutnie nadrzędnym.

Urządzenia detekcji stanów awaryjnych taboru dSAT w pierwszej połowie tego roku skontrolowały prawie 1,5 miliona przejeżdżających pociągów. Poza bezpieczeństwem pasażerów eliminacja taboru z usterkami ma też znaczenie dla całej infrastruktury kolejowej. Uszkodzone koła wagonów lub lokomotyw oraz źle załadowane wagony mają znaczny wpływ na generowanie uszkodzeń torów. Takie uszkodzenia w dalszej perspektywie przekładają się na konieczność remontów, a więc na wysokie koszty. A i pasażerowie cierpią wtedy niedogodności z tytułu opóźnień wymuszanych przez objazdy miejsc poddawanych remontom. Co istotne z punktu widzenia podróżnego, diagnostyka poprzez dSAT nie wymaga zatrzymywania pociągu. – Specjalne czujniki podczerwieni i czujniki światłowodowe zdalnie, „bezkontaktowo” badają temperaturę łożysk i elementów hamulców. Sprawdzana jest siła nacisku pojazdu na szyny. Informacje o ewentualnych usterkach są automatycznie przekazywane do dyżurnych ruchu. Centralny system „śledzi” podejrzany pojazd. W przypadku stwierdzenia stanu „ostrzegawczego” informacja trafia do właściciela taboru, który szczegółowo ocenia wagon lub lokomotywę. Stan alarmowy oznacza natychmiastowe zatrzymanie składu np. z uszkodzonym wagonem. Pojazd jest wyłączany i nie powoduje opóźnień innych pociągów – opisuje całą procedurę Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP Polskie Linie Kolejowe SA.

Gdzie znajdują się urządzenia badające koła pociągów? Dla jak najlepszej efektywności lokalizuje się je głównie na uczęszczanych trasach, jak choćby – w naszym regionie – na trasie E-30: Węgliniec–Wrocław–Kraków–Medyka. Kolejne urządzenia pojawiają się wraz z modernizacją linii kolejowych. Przewiduje się ich montaż na następnych szlakach kolejowych. (jar)



Pacjent sam wyskoczył z okna

11 sierpień, 2018 - 08:40

PROKURATURA. Prokuratura nie stwierdziła, by personel szpitala psychiatrycznego nieprawidłowo sprawował nadzór nad pacjentem, który w maju wyskoczył z okna na pierwszym piętrze jednego z budynków lecznicy, i umorzyła postępowanie

Jak informowaliśmy, 21 maja z okna na pierwszym piętrze jednego z budynków na terenie Wojewódzkiego Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublińcu wypadł lub wyskoczył 28-letni mężczyzna. Został on przetransportowany przez helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Częstochowie. Po tym zdarzeniu prokuratura wszczęła śledztwo mające ustalić, czy personel placówki w należyty sposób sprawował nadzór nad pacjentem i czy nie doszło do narażenia mężczyzny na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Jak ustalono, 28-latek w chwili zdarzenia znajdował się sam w jednej ze szpitalnych sal. W pewnej chwili sforsował zabezpieczenia okna (specjalną klamkę zamykaną na zamek) i wyskoczył z pierwszego piętra. Jak wynika z ustaleń śledczych, wcześniej mężczyzna był spokojny, nie był agresywny ani nie przejawiał zachowań, które pozwalałyby na objęcie go specjalnym nadzorem lub podanie farmakologicznych środków uspokajających.

– Po przeanalizowaniu zgromadzonego materiału dowodowego nie stwierdzono, by w sprawowaniu przez personel opieki nad pacjentem wystąpiły nieprawidłowości. W związku z czym postępowanie zostało umorzone – informuje prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

W opinii śledczych desperackiemu krokowi 28-latka nie dało się zapobiec. Jak udało nam się dowiedzieć, mężczyzna w wyniku upadku doznał złamania żeber i kręgów. (as)



Pozytywny Bieg Przełajowy

11 sierpień, 2018 - 08:38

BIEGANIE. W sobotę 18 sierpnia Stowarzyszenie na Rzecz Integracji Społeczności Lokalnej Pozytywnie- Aktywni z Szarlejki zaprasza na VIII Pozytywny Bieg Przełajowy. Start i meta ogólnopolskiej imprezy, która odbywa się w ramach X Pozytywnego Festiwalu Leśnego (początek o godz. 16.00), są zlokalizowane na terenie Ochotniczej Straży Pożarnej w Kalei przy ulicy Głównej 55

Rywalizację na 10-kilometrowej trasie, wiodącej leśnymi ścieżkami oraz ulicami Kalei i Szarlejki, biegacze rozpoczną o godz. 13. Dziesięć minut później na krótszą, 5-kilometrową trasę wyruszą zwolennicy nordic walking. Każdy uczestnik biegu otrzyma pamiątkowy medal, a najlepsi (I-III miejsce) w klasyfikacji generalnej kobiet i mężczyzn w biegu oraz marszu nordic walking zostaną nagrodzeni pucharami i upominkami. Ponadto biegaczki i biegacze będą rywalizować w sześciu kategoriach wiekowych oraz w kategorii mieszkańców Szarlejki, Kalei, Lgoty, Wydry i Pierzchna.

– Zgłoszenia do biegu i marszu nordic walking będą przyjmowane poprzez formularz zgłoszeniowy na stronie internetowej: www.zmierzymyczas.pl do 17 sierpnia (opłata startowa 20 złotych). Biuro zawodów będzie czynne także w dniu imprezy biegowej w godz. 9.00-12.40. Wysokość opłaty startowej w dniu biegu wynosi 30 złotych (z koszulką 60 złotych). Całość opłaty startowej jest przeznaczona na organizację biegu oraz realizację celów statutowych Stowarzyszenia Pozytywnie-Aktywni, będącego organizacją non-profit – informuje kierownik biegu, Kamil Radomski.

Ambasadorem tegorocznej edycji imprezy jest ubiegłoroczna triumfatorka w klasyfikacji generalnej kobiet, Ewa Brych-Pająk (Zabiegani Częstochowa). Mieszkająca w Częstochowie Brych-Pająk jest dwukrotną srebrną (2010 i 2014) i brązową (2007 i 2009) medalistką mistrzostw Polski w maratonie. Jej rekord życiowy na tym dystansie wynosi 2:39,05 (12.10.2008, Poznań). Od 2016 roku z sukcesami biega w kategorii masters (powyżej 35. roku życia), w której zdobyła m.in. złote medale na Halowych Mistrzostwach Europy w Lekkiej Atletyce na 3 km oraz Mistrzostwach Europy w Lekkiej Atletyce na 10 km i crossie. Jest doskonale znana na trasach biegowych naszego powiatu, a w przeszłości (w latach 2005-2006) reprezentowała barwy Biegusa Wręczyca Wielka).

W klasyfikacji open ubiegłorocznego, VII Pozytywnego Biegu Przełajowego zwyciężył Zbigniew Kalinowski (JKLA Jawor Jaworzno), a w klasyfikacji generalnej nordic walking najlepsi byli Karol Stiller (King&Queen Częstochowa) oraz Aneta Dmowska (Gwoździany).

Po zakończeniu biegowych zmagań rozpocznie się X Pozytywny Festiwal Leśny, podczas którego w godz. 16-20. odbędą się warsztaty dla dzieci. Nie zabraknie również licznych atrakcji dla najmłodszych (m.in. darmowe dmuchańce). O 20. zostanie przeprowadzona licytacja piłki z autografem 100-krotnego reprezentanta Polski, Jakuba Błaszczykowskiego. O 20.30 rozpocznie się zabawa taneczna z zespołem Vega, a o 22. odbędzie się losowanie nagród z biletów wstępu. Patronat prasowy nad imprezą biegową objęła „Gazeta Kłobucka”.



Gminy mogą nauczyć korzystać z komputera

11 sierpień, 2018 - 08:37

EDUKACJA. Gminy mogą pozyskać pieniądze na organizację darmowych szkoleń informatycznych dla mieszkańców. Warto o tym wiedzieć – i warto o to pytać, sygnalizując potrzebę organizacji tego rodzaju szkoleń

Dziś bez umiejętności korzystania z komputera trudno żyć. Z roku na rok coraz więcej jest spraw, których nie da się załatwić inaczej niż korzystając z komputera. Coraz częściej wnioski pobiera się i wysyła przez internet – a dostanie ich „w okienku” jest albo trudne, albo niemożliwe, albo po prostu wymaga dodatkowych wydatków. Cyfryzacja postępuje tak szybko i tak szeroko obejmuje kolejne dziedziny życia, bo niesie ze sobą olbrzymią wygodę i niemal nieograniczoną dostępność potrzebnych informacji od ręki i w każdym miejscu. Ale choć dla wielu jest to wygoda i oczywisty atrybut naszych czasów, wciąż są ludzie, którzy nie posiadają niezbędnej umiejętności posługiwania się komputerem. Ich społeczne wykluczenie z tego tytułu ciągle się zwiększa. A ponieważ nie ma możliwości, by zatrzymać machinę rozwoju cywilizacji, porzucić komputery i wrócić do „analogowych” czasów listu na kartce, telefonu na kablu i niezbędnego okienka w urzędzie czy banku, pozostaje tylko jedno wyjście: nauczyć posługiwania się komputerem tych, którzy tego nie umieją. To cel różnych realizowanych programów. Ten najświeższy – interesuje nas tutaj najbardziej.

Wnioski do 20 sierpnia
Pośrednikiem w jego realizacji mogą być gminy.
– Każda gmina może otrzymać środki na szkolenia informatyczne dla mieszkańców! Wszystkie gminy z województwa śląskiego mogą otrzymać pieniądze na przeprowadzenie takich darmowych szkoleń – podkreślają w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim.
Kluczowe jest coś jeszcze. Projekt jest całkowicie finansowany ze środków funduszy europejskich przez Centrum Projektów Polska Cyfrowa (CPPC). Tym samym nie wymaga wkładu własnego ze strony samorządów! To bardzo ważne – bo nie daje szansy mniej operatywnym gminom na wykręcenie się tradycyjnym „nie mamy w budżecie pieniędzy na wkład własny”. Wydaje się istotne, aby oddolnie, z perspektywy potrzebujących takiego wsparcia w pokonywaniu wykluczenia cyfrowego mieszkańców, niezwłocznie dopytywać we własnej gminie, czy skorzysta z tego darmowego dla niej, Powiat Gminy mogą nauczyć korzystać z komputera a potrzebnego mieszkańcom programu. Warto pytać, bo… cóż, są i takie urzędy gmin, gdzie do komputerów czy internetu decydenci podchodzą trochę jak pies do jeża. Tymczasem jeśli sami chcą pozostawać w gronie wykluczonych z rewolucji cyfrowej, to ich własny problem. Ale nikt nie zwalnia ich z obowiązku, by w tej materii służyć mieszkańcom. Zwłaszcza gdy jest szansa, by zrobić to za darmo. Podkreślmy grubą czerwoną linią, że w ramach drugiej tury naboru wnioski gmin o dofinansowanie szkoleń dla mieszkańców mogą być składane jeszcze do 20 sierpnia. Nie ma czasu, by zwlekać.

Przeciw cyfrowemu wykluczeniu
Problem wykluczenia cyfrowego jest, całe szczęście, dostrzegany na najwyższym szczeblu władz krajowych.
– Wielu Polaków, w tym osoby starsze, niepełnosprawni czy mieszkańcy małych miejscowości, nie radzi sobie z nowymi technologiami – mówi Marek Zagórski, minister cyfryzacji. – We współczesnym świecie bez umiejętności informatycznych nie możemy w pełni korzystać z dostępu do informacji, wiedzy i kultury. Naszym celem jest likwidacja tych dysproporcji. Chcemy, żeby wszyscy obywatele mieli dostęp do nowoczesnych rozwiązań informatycznych i swobodnie z nich korzystali. Szkolenia, które za darmo mogą przeprowadzić gminy, są szansą na zdobycie tak potrzebnych umiejętności i wejście pewnym krokiem do ery cyfrowej. Warunkiem udziału jest przygotowanie przez gminę projektu szkoleń do 150 tys. złotych i złożenie wniosku do 20 sierpnia 2018 r. za pośrednictwem systemu Witkac – dodaje minister. Lata zaniedbań do dziś zbierają tu spore żniwo. Niemało jest osób w wieku bliskim emerytury, ale i takich o dekadę czy dwie od nich młodszych, dla których komputer to przysłowiowa czarna magia – i wolą się trzymać od niego z daleka. Świadomość, że tracą możliwości normalnego funkcjonowania w naszym społeczeństwie, zbywają przeróżnymi frazesami, okłamując siebie, ze nie jest im to potrzebne. Czasem może faktycznie nie rozumieją, co tracą. Tu jest spora rola dla nas wszystkich – którzy rozumieją zalety cyfrowej rewolucji i z nich korzystają. Babcia czy mama może potrzebuje zachęty, by spróbować swoich sił w obsłudze komputera. W końcu dla podstawowych czynności obsługowych potrzeba tak naprawdę bardzo niewiele – w praktyce trochę tylko więcej niż do obsługi pilota w telewizorze czy nowoczesnego urządzenia AGD. Ale świadomość, że obsługa komputera to nie są zbyt wysokie progi dla nikogo, trzeba takim osobom przekazać. Można też posłużyć się przykładem. W końcu 70-latków i jeszcze starszych seniorów, którzy z komputera korzystać potrafią choć w podstawowym zakresie, mamy całkiem sporo. Dla własnej babci może to być dowód, że warto spróbować, bo każdy da radę. Nagrodą na pewno będzie np. samodzielna rozmowa przez komunikator wideo z wnuczką mieszkającą za granicą. Zresztą – wyobraźnia jest pełna innych sposobów, by seniora do komputera namówić. Potem zalety epoki cyfryzacji zgłębi już sam. Szansa na to, by wziąć udział w darmowych kursach – jakie właśnie mają możliwość zorganizować gminy – to doskonały moment na pierwszy krok seniora w kierunku naszej cyfrowej cywilizacji. Zresztą może nie tylko dla seniora – bo nieco do nadrobienia w tej dziedzinie mogą mieć też znacznie młodsze osoby, które przygoda z komputerem dotąd omijała.

Zalety darmowych kursów
Podkreśla się wiele zalet projektu szkoleń informatycznych dla mieszkańców, na które środki mogą teraz pozyskać gminy.
– Naprawdę warto wziąć udział w tym projekcie. Gminy mogą dać swoim mieszkańcom wspaniały prezent: darmowe szkolenia blisko miejsca zamieszkania, umiejętności użyteczne w życiu codziennym oraz sprzęt, który po projekcie będzie mógł zasilić infrastrukturę szkół – podkreśla Wojciech Szajnar, dyrektor Centrum Projektów Polska Cyfrowa.
Czego nauczą się na darmowych kursach ich uczestnicy? Postawią pierwsze kroki w zakresie podstawowej obsługi komputera i korzystania z niego. Nauczą się poszukiwania informacji w internecie, komunikacji online, obsługi oprogramowania, korzystania z e-usług. Przewidziane są też przydatne kręgi tematyczne, jak: „Rodzic w internecie”, „Mój biznes w sieci”, „Moje finanse i transakcje w sieci”. Uwaga będzie poświęcona nawet korzystaniu z sieci społecznościowych – swoistego forum wirtualnego życia towarzyskiego naszych czasów – oraz prowadzeniu własnego bloga w internecie. Wiele dotąd być może niezrozumiałych pojęć z zakresu technologii i życia społecznego doby cyfryzacji może po takim kursie stać się dla dotąd wykluczonych czymś zupełnie codziennym – jak dla większości z nas.
Nabory dla gmin z regionu organizuje Instytut Pracy i Edukacji, który jest operatorem projektu w województwach śląskim i opolskim. Warto podkreślić, że to już drugi nabór, a pierwszy, który trwał od 2 kwietnia do 18 maja, zakończył się wielkim sukcesem.
– Wsparliśmy ponad 40 gmin i organizacji z województw śląskiego i opolskiego. Kompetencje cyfrowe są coraz bardziej istotne dla mieszkańców i samorządów, dlatego zachęcamy gminy do udziału w drugim naborze programu. Zapraszamy też do kontaktu z nami za pośrednictwem poczty (kontakt@obywatel-it.com) i czynnej w dni powszednie od 10.00 do 16.00 infolinii: 579 650 968 – zachęca Piotr Czarnojańczyk, koordynator projektu w Instytucie Pracy i Edukacji.
Zupełnie świadomie nie sprawdzaliśmy w urzędach gmin w powiecie, gdzie zainteresowano się udziałem w programie i pozyskaniem środków na szkolenia dla swoich mieszkańców. Najlepszą zachętą dla urzędników mogą być bowiem telefony od samych mieszkańców z pytaniami o szansę na udział w takich szkoleniach. W tym roku są wybory, więc każdy taki telefon od wyborcy może mieć teraz szczególną moc. Warto próbować. (jar)



Jutro startuje Folk Fest 2018

10 sierpień, 2018 - 18:22

IMPREZA. W najbliższą sobotę w parku Lisiniec odbędzie się tegoroczna edycja festiwalu Folk Fest. Imprezę zdominują rytmy słowiańskie, world music oraz morskie opowieści

Podczas festiwalu muzykę słowiańską, a konkretnie brzmienia kojarzone z Karpatami, zaprezentuje polsko-ukraiński skład Hoverla. Podróż przez dźwięki z czterech stron świata, czyli mieszankę etno-world music, zapewni Etnostation. Z kolei o dawkę muzyki morza zadbają Szkocka Trupa oraz Old Marinners.

Old Marinners ze Skarżyska-Kamiennej reprezentuje bardzo popularny wśród miłośników morskich klimatów nurt zwany pieśnią kubryku. Mają w swoim repertuarze wiele znanych marynistycznych utworów oraz kompozycje autorskie. Zespół jest laureatem kilku prestiżowych nagród na największych polskich festiwalach. W 2015 r. ukazała się ich autorska płyta pt. „Set Sail”, ciepło przyjęta w szantowym środowisku.

Szkocka Trupa to trio z Bytomia założone przez Henryka Szkota Czekałę, artystę na co dzień występującego w Mechanikach Shanty. Szkocka Trupa prezentuje popularne pieśni morza, irlandzkie i szkockie ballady oraz utwory z repertuaru wykonawców folku amerykańskiego. Henryk Szkot Czekała to jeden z najlepszych polskich tekściarzy i wokalistów. Jego przekłady znanych szant śpiewane są na festiwalach marynistycznych w całym kraju, a piosenki, których jest autorem, wypełniają żeglarskie śpiewniki.

Etnostation z Warszawy jest reprezentantem world music. To bardzo popularny nurt, który łączy w sobie elementy muzyki świata z nowoczesnymi, progresywnymi brzmieniami. Wykorzystanie tradycyjnych instrumentów w dialogu z gitarą elektryczną i perkusją sprawia, że ich muzyka brzmi folk-rockowo i bardzo dynamicznie. Zespół Etnostation poza licznymi występami w Polsce ma na koncie koncerty na kilku dużych folkowych festiwalach we Francji i Włoszech.

Hoverla to polsko-ukraiński skład grający niezwykle żywiołową muzykę, która jest wypadkową ludowych melodii z południowo-wschodnich rejonów naszego kraju i tradycyjnej muzyki ukraińskiej. Charakterystyczne brzmienie zawdzięczają wspaniale śpiewającym po polsku i ukraińsku trzem wokalistkom. Siła kobiecych głosów, akordeon, skrzypce i solidna sekcja rytmiczna w połączeniu z pięknymi melodiami to mieszanka wybuchowa, przy której nogi same zaczynają tańczyć.

Tegoroczny Folk Fest odbędzie się 11 sierpnia w Parku Rekreacji i Rozrywki „Lisiniec”. Start o godzinie 17.00.
(oprac. red.)



Częstochowa jak Rio de Janeiro. Puchar Śląska w siatkówce plażowej

10 sierpień, 2018 - 18:20

SPORT. Już w ten weekend najlepsze siatkarki i siatkarze biorący udział w mistrzostwach Śląska powalczą o trofea w turnieju Pucharu Śląska w Siatkówce Plażowej Kobiet i Mężczyzn. Zmagania sportowców zorganizowane zostaną na boiskach przy Galerii Jurajskiej w Częstochowie

Na dwa dni Częstochowa stanie się niczym Rio de Janeiro. Najbardziej utytułowane w tym sezonie żeńskie i męskie duety zmierzą się tam w najbliższy weekend w V edycji Pucharu Śląska w Siatkówce Plażowej Kobiet i Mężczyzn. Do rywalizacji stanie w sumie 12 par żeńskich i 12 par męskich.
W zawodach będą mogły wziąć udział wyłącznie najlepsze ekipy wyłonione po wszystkich turniejach eliminacyjnych, a także najlepsze pary turniejów finałowych Młodzieżowych Mistrzostw Śląska. Wśród tych ostatnich będą mogły zagrać pary, które zajęły I miejsca w takich kategoriach jak młodzik, kadet, junior czy młodziczka, kadetka, juniorka. Przewidziano także jedną „dziką kartę” dla organizatora turnieju finałowego.
Rozgrywki odbędą się w ramach tzw. diagramu brazylijskiego dla 12 zespołów. Oznacza to, że grająca drużyna odpadnie z turnieju dopiero po przegraniu 2 meczów. W praktyce nawet jeśli któraś para przegra jeden mecz, dalej będzie mogła walczyć o wysoką lokatę. Według znawców dyscypliny jest to jeden z najbardziej sprawiedliwych systemów gry.

Program zawodów
Zmagania podzielone zostaną na 2 dni weekendu. W sobotę 11 sierpnia na boiskach zmierzą się siatkarze. Początek meczów zaplanowano na godz. 9. Z kolei już w niedzielę 12 sierpnia o puchar powalczą siatkarki. Początek meczów również zaplanowano na godz. 9.
– Sportowe emocje gwarantowane. Możemy przygotować się na grę najwyższej próby w wykonaniu najlepszych dziś zawodników i zawodniczek na Śląsku. Jesteśmy przekonani, że sportowcy zaskoczą nas niejedną emocjonującą akcją i dostarczą sporą porcję rozrywki fanom siatkówki plażowej – zachęca Violetta Dziubin-Łuszczyk, marketing manager Galerii Jurajskiej.
Organizowanej przy Galerii Jurajskiej turniej rozegrany będzie zgodnie z przepisami siatkówki plażowej PZPS. Za jego przeprowadzenie i sędziowanie odpowiedzialni będą sędziowie Polskiego Związku Piłki Siatkowej oraz Śląskiego Związku Piłki Siatkowej, posiadający uprawnienia do sędziowania siatkówki plażowej na dany sezon. (oprac. red.)



Przedszkole przy Gilowej po remoncie

10 sierpień, 2018 - 18:14

INWESTYCJE. Od września dzieci z Miejskiego Przedszkola nr 44 przy ul. Gilowej (w dzielnicy) będą korzystać z całkowicie zmodernizowanego, rozbudowanego i kolorowego przedszkola. To efekt miejskiej inwestycji za blisko 1,7 mln zł

Zakres prac obejmował przebudowę istniejącego budynku przedszkola i rozbudowę o nową część. W niezagospodarowanym dotychczas fragmencie działki powstały sale dydaktyczne wraz z zapleczem. Połączone je przeszklonym łącznikiem z istniejącym budynkiem. Nowa część wyróżnia się formą architektoniczną i kolorystyką, zastosowano tu elementy okładzin ściennych jako kolorowe płyty wielkoformatowe.

Powstał też taras o nawierzchni poliuretanowej, a chodniki przebudowano pod kątem nowych rozwiązań komunikacyjnych w obrębie działki. Remont przeszło ogrodzenie, powstał nowy placyk zabaw. Przebudowano instalację gazową, wodociągową, elektryczną, kanalizację sanitarną, wykonano wentylację mechaniczną, zmodernizowano sieć komputerową i monitoring wizyjny.

Rozbudowa obiektu umożliwiła uzyskanie dwóch sal przedszkolnych o wymaganych przepisami parametrach, szatnię i pomieszczenia higieniczno-sanitarne. W istniejącej wcześniej, przebudowanej części powstało też niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania przedszkola zaplecze z w pełni wyposażoną kuchnią, pomieszczeniami biurowymi oraz kotłownią (z kotłem na paliwo gazowe). Przedszkole po rozbudowie niemal dwukrotnie zwiększyło swoją powierzchnię użytkową – ze 174 do ponad 340 m2.

Prace, które trwały przez rok (rozpoczęły się w czasie ubiegłorocznych wakacji), zostały już zakończone, obecnie miasto jest na etapie uzyskiwania zgody na użytkowanie. Łączny koszt inwestycji wyniósł 1 mln 655 tys. zł brutto. Realizatorem prac była firma H.U.B. SITKIEWICZ. (oprac. red.)



Wywołała fałszywy alarm, bo chciała sprawdzić, jak szybko przyjadą

10 sierpień, 2018 - 16:29

POLICJA. 30-letnia wywołała fałszywy alarm o podłożeniu ładunku wybuchowego w bielskie komendzie. Chciała w ten sposób sprawdzić szybkość reakcji służb mundurowych na jej zgłoszenie. Pierwsze dotyczyło palących się śmieci, drugie informacji o bombie w bielskiej jednostce. Nieodpowiedzialny żart może ją teraz słono kosztować. Za przestępstwo to grozi jej do 8 lat za kratami. Dodatkowo może zostać obciążona kosztami akcji, które sięgają kilku tysięcy złotych

Do zdarzenia doszło w miniony weekend. Około 2.30 dyspozytor Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego został powiadomiony o podłożeniu ładunku wybuchowego w bielskiej komendzie. Policyjni pirotechnicy oraz przewodnik z psem szkolonym do wykrywania ładunków wybuchowych przeszukiwali budynek i teren sąsiadujący z komendą. Ładunku wybuchowego nie było.

Policjanci bardzo szybko ustalili, że za fałszywą informacją stoi jedna z mieszkanek Bielska-Białej. Kobieta wraz ze swoją koleżanką spożywały alkohol w okolicach bielskiej ul. Wapiennej. W pewnym momencie zauważyły, że w śmietniku zapaliły się śmieci. O zdarzeniu jedna z nich telefonicznie powiadomiła straż pożarną. W oczekiwaniu na przyjazd straży 30-latka wpadła na pomysł, aby sprawdzić szybkość działania służb ratunkowych. Pożyczyła telefon od znajomej i wykonała połączenie na numer alarmowy. Poinformowała dyspozytora, że w bielskiej komendzie jest bomba. Obie kobiety przyglądały się działaniu służb ratunkowych.

Już następnego dnia 30-latka usłyszała zarzuty. Za wywołanie fałszywego alarmu o podłożeniu ładunku wybuchowego grozi jej do 8 lat więzienia. Jednocześnie może ona zostać obciążona kosztami akcji, które sięgają kilku tysięcy złotych. (oprac. red.)



Porywają dzieci na organy?

10 sierpień, 2018 - 16:15

WOKÓŁ NAS. Serwisy społecznościowe obiega wstrząsająca informacja o grupie zwyrodnialców porywających dzieci, by wycinać im organy. Policja dementuje – to tzw. fake news

Na serwisach społecznościowych krąży informacja o białym busie, którym po Polsce ma się przemieszczać grupa zwyrodnialców. Mają oni porywać dzieci, by wycinać im organy. Policja dementuje te rewelacje – to tzw. fake news, czyli przekaz opierający się na celowej dezinformacji. (red.)



Rombor - łożyska kulkowe,dwurzędowe,mikrołożyska,łożyska kulkowe jednorzędowe,łożyska walcowe,łożyska wahliwe,łożyska igiełkowe,łożyska kulkowe skośne,łożyska do klimatyzacji,łożyska specjalne,łożyska samochodowe,łożyska standardowe,łożyska toczne,łożyska przemysłowe

Udziałowiec - Firma Poligraficzno - Introligatorska, wykonuje druki dla uczelni, szkół oraz urzędów, świadectwa szkolne oraz dzienniki

MaszTu.pl - nowoczesny katalog stron! Maksymalnie.pl dobry katalog! wKatalog.pl - Wielki, Wspaniały i Wypasiony!
Katalog OSPI Oto-Ślub.pl - Ogólnopolski katalog firm ślubno weselnych Buduj Remontuj Urządzaj - branżowy katalog firm
Moto-oto - katalog motoryzacyjny! Lekarze Gabinety - ogólnopolski katalog medyczny SeoKatalog.Pro - profesjonalny katalog stron!
Info.OSPI.pl - informacje OSPI Terminale płatnicze częstochowa, kasy fiskalne Częstochowa, kasy czestochowa World Web Directory 2de.pl

 

Częstochowskie Informacje

Kasy fiskalne, kasy dla lekarzy, kasy dla prawników, Częstochowa, dobra-cena.com Jolanta