Autoryzowany Dealer Ford. Frank-Cars Autoryzowany Dealer Forda, Częstochowa, ul. Jagiellońska 147, tel. 34 365 05 75
 

NTC

Subskrybuje zawartość
Tygodnik lokalny
Zaktualizowano: 13 min. 58 sek. temu

Węzeł na Olsztyn. Czas na program funkcjonalno-użytkowy

2 godziny 42 min. temu

INFRASTRUKTURA. Miejski Zarząd Dróg i Transportu ogłosił przetarg na opracowanie programu funkcjonalno-użytkowego dla budowy węzła drogowego al. Wojska Polskiego wraz z nowym przebiegiem Drogi Krajowej nr 46 w kierunku Olsztyna. Dzięki niemu będzie mógł starać się o środki na realizację robót budowlanych

Pod koniec lipca informowaliśmy na jakim etapie są przygotowania do tej potężnej inwestycji, mającej m.in. rozładować korki tworzące się obecnie przy skręcie z DK 1 w ul. Bugajską. Pisaliśmy o tym w kontekście podpisania w urzędzie wojewódzkim umowy na modernizację linii kolejowej nr 1 między Częstochową i Zawierciem, obejmującej budowę wiaduktu kolejowego w tym rejonie, który zastąpi przejazd kolejowy na ul. Bugajskiej (TUTAJ).

Część drogowa i kolejowa są ze sobą bezpośrednio powiązane, choć ta pierwsza leży po stronie miasta, a druga PKP.

Rzecznik prasowy MZDiT Maciej Hasik powiedział nam wówczas, że są już gotowe koncepcje budowy wiaduktu wraz 2 kilometrowym odcinkiem DK 46 po nowym śladzie.

– Wynika z nich, że gdyby budowa miała się odbyć w istniejącym śladzie do istniejącej ul. Bugajskiej i wykorzystaniem mostu nad Wartą, to koszty inwestycji byłyby porównywalne z kosztami budowy z wykorzystaniem nowego śladu po północnej stronie ul. Kolejowej. Każdy z wariantów może pochłonąć ok. 130 mln zł – podał Maciej Hasik. – Jesteśmy przed ogłoszeniem przetargu na przygotowanie programu funkcjonalno- użytkowego, który (podobnie jak w przypadku inwestycji na DK 1 i DK 46) pozwoli na ewentualną aplikację o środki z zewnątrz i zwiększy szansę na ich ewentualne uzyskanie – podkreślił.

Wczoraj przetarg na przygotowanie wspomnianego programu został ogłoszony. Zwycięzca będzie miał maksymalnie 250 dni kalendarzowych na jego opracowanie od momentu podpisania umowy, co powinno nastąpić we wrześniu. Dokładnie rzecz biorąc zadanie obejmuje budowę nowego przebiegu DK 46, węzła drogowego DK 1 z DK 46, przebudowę DK 1 wraz z przebudową istniejącego skrzyżowania drogi krajowej DK1 z ul. Bugajską i ul. Długą. (PW)



Złoto-diamentowe gody

7 godzin 49 min. temu

WYDARZENIE. W Urzędzie Stanu Cywilnego odbyła się wczoraj uroczystość Złotych Godów, którą świętowało osiem par. Dwie przeżyły ze sobą 60 lat, więc obchodziły Diamentowe Gody

60 wspólnych lat przeżyli państwo Monika i Stanisław Grzesiakowie oraz Stanisława i Franciszek Połcikowie. Zarówno im, jak i pozostałym jubilatom, złożyli życzenia prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk i kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Rafał Bednarz. Wszyscy jubilaci otrzymali Medale Prezydenta RP za Długoletnie Pożycie Małżeńskie oraz kwiaty. (oprac. PW)

Lista jubilatów

Monika i Stanisław Grzesiakowie
Stanisława i Franciszek Połcikowie
Wanda i Janusz Federakowie
Anna i Tadeusz Miłkowie
Jolanta i Eugeniusz Sobczakowie

Anna i Kazimierz Lampowie
Halina i Jan Kaimowie
Maria i Władysław Kurkowscy
Alicja i Wiktor Stępniowie
Krystyna i Waldemar Wywiałowie

GALERIA



Sprzeciw rady miasta. Nie będzie parku rowerowego?

22 sierpień, 2017 - 17:26

KONTROWERSJE. Na działce miejskiej przy ul. Mstowskiej w sąsiedztwie Przeprośnej Górki, Fundacja Rowerowa Jura chciała wybudować park rowerowy. Przed rokiem radni zgodzili się, żeby ten teren jej wydzierżawić, ale na piątkowej sesji większość z nich nie zgodziła się już na przyjęcie planu zagospodarowania przestrzennego mającego umożliwić realizację inwestycji. Poszło m.in. o kwestie ochrony przyrody

Chodzi o działkę miejską (głównie nieużytki rolne) przy granicy z gminą Mstów (ul. Mstowska), około 300 m za Klubem Rekreacyjno-Sportowym Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej ”Pegaz”, będącą częścią Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd i graniczącą z terenem objętym programem ochrony przyrody Natura 2000. Rok temu Fundacja Rowerowa Jura otrzymała od rady miasta zgodę na wydzierżawienie ok. 1,5 ha gruntu – na 25 lat za stosunkowo niską opłatą. Radni dali zielone światło po długiej dyskusji. Były wątpliwości czy należy to zrobić, biorąc pod uwagę m.in. że konkretów odnośnie inwestycji było niewiele, a sama fundacja istniała krótko. Temat wrócił ostatnio w związku z koniecznością uchwalenia planu zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu, który wcześniej nie był dopuszczony pod zabudowę. Fundacja Jura zaplanowała tu bowiem park rowerowy, wkomponowany w sieć ścieżek rowerowych budowanych na terenach Częstochowy oraz gminy Mstów. Zaplanowała też m.in. budynek o powierzchni ok. 150 m i wysokości 7 m.
– Obiekty mają tworzyć kompleks sportowo-rekreacyjny, działający pod wspólną nazwą „Brama Jury”. W ramach “Parku Rowerowego” mieścić się mają ogólnodostępne obiekty i urządzenia o innowacyjnej strukturze, unikalnej w skali kraju – czytamy w uzasadnieniu do uchwały o zmianie planu. – Zamierzone działania służyć mają propagowaniu zdrowego stylu życia, aktywnego wypoczynku, działaniom proekologicznym oraz promocji Częstochowy i terenów Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Naturalne, zróżnicowane ukształtowanie terenu oraz sąsiedztwo rzeki stanowią pożądane uwarunkowania lokalizacyjne dla obiektów służących celom sportu, turystyki, rekreacji i wypoczynku (jak np. trasy rowerowe i związane z nimi obiekty o charakterze infrastrukturalnym).

„Miało być nieinwazyjnie”
W trakcie dyskusji na sesji wyszło na jaw, że umowa dzierżawy wciąż nie jest podpisana. Wielu radnych zaniepokoiły też zapisy dotyczące zabudowy, a konkretnie planowanego budynku.
– Początkowo zgadzaliśmy się, ponieważ inwestycja miała być nieinwazyjna. Ale obecny projekt budzi kontrowersje. Mowa jest m.in. o podwyższeniu zabudowy do 7 m i wejściu w objęty ochroną teren Natura 2000. Na to nie możemy się zgodzić – powiedział już na wstępnie Jacek Krawczyk (PO). – To poszło w inną stronę niż rozmawialiśmy, a rozmawialiśmy o rekreacji, altankach itp. Na początku sprawa toczyła się w szybkim tempie i zgodziliśmy się dla dobra rekreacji. Teraz okazuje się, że od roku działka leży odłogiem i nawet nie jest podpisana umowa dzierżawy – kontynuował później.
Niestety na sesji zabrakło przedstawicieli fundacji. Na wszelkie pytania starał się więc odpowiadać radny Łukasz Kot (SLD) – społeczny konsultant ds. komunikacji rowerowej w Częstochowie –
który wydawał się najlepiej zorientowany w planach inwestora.
– Dyskusja wywołuje u mnie lekki uśmiech. Przecież wizualizacja z zeszłego roku była dużo bardziej inwazyjna. Natury 2000 planowany budynek na m.in. sklep, serwis czy wypożyczalnię sprzętu, w ogóle nie sięga. Poza tym to tylko 150 m – stwierdził. – Działka od ponad 20 lat głównie hoduje kleszcze. A parking i tak jest od roku przy ul. Mstowskiej – na siedem miejsc, w fantastycznym miejscu, które chętnie odwiedzają całe rodziny. Grodzisko Gąszczyk jest dużo dużo wyżej. Nie ma zagrożenia dla terenów chronionych. Wszystko zostało uzgodnione z Regionalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska, który sam odsunął zabudowę, żeby ten teren chronić – argumentował.
– Nie rozumiem zażartości kolegi Kota. Chciałbym usłyszeć wyjaśnienia fundacji. Przed rokiem miałem wątpliwości, ale inwestycja podobała mi się. Teraz słyszymy natomiast, że jakieś prace poczyniono, umowa dzierżawy nie jest parafowana przez fundację, a pan atakuje nas jakimiś swoimi przemyśleniami. Nie wiem po co – skomentował Przemysław Wrona (PO). – Daliśmy zgodę i szansę tej fundacji. Ale nic się nie dzieje. Mamy obawy, proszę się nie dziwić. Powinno być spotkanie z fundacją, żeby spróbowała nas przekonać – skwitował.
Wątpliwości mieli też radni PiS i stowarzyszenia Mieszkańcy Częstochowy.
– Instytucje zaopiniowały kwestie zmian i nie znalazły przeciwwskazań. Ale była też mowa, że nie ma konkretnego projektu. Co więc miały opiniować? Chyba tylko ogólne ograniczenia. To budzi niepokój – powiedział Krzysztof Świerczyński (Mieszkańcy Częstochowy). – Odbywa się dziwna gra jeśli chodzi o obrót miejskimi działkami. Spektakl. W niejasnych okolicznościach podejmowane są tak ważne decyzje – dodał Piotr Strach (MC).
Jerzy Nowakowski (PiS) zwrócił uwagę, że wbrew temu co mówi Łukasz Kot, pod zabudowę byłoby dopuszczone ok. 500 – 600 m, a nie 150.
– Na razie jest mowa o 150 m, ale co potem? – zapytał.

„Coś fajnego dla miasta”
Głos zabrali też prezydent Krzysztof Matyjaszczyk i jego zastępca Jarosław Marszałek (SLD).
Wiceprezydent podkreślił, że „Jurę” tworzy grupa zapaleńców, którzy chcą zrobić coś fajnego dla miasta – na wzór cieszącego się dużo popularnością obiektu w Czechach (Rychlebskie Ścieżki).
– Nie grzebcie tego. Ta inwestycja ma wyeksponować to co mamy najlepszego. Jest na wskroś ekologiczna, wypromuje rower, wygoni quady, które tam jeżdżą – zauważył.
W planach budowy parku rowerowego w Mirowie nie widział niczego szkodliwego, stwierdził natomiast, że na podstawie samych dokumentów można odnieść mylne wrażenie.
– Gdyby ci zapaleńcy zaprosili radnych i pokazali to miejsce, to podejrzewam, że nikt nie byłby przeciwny – przyznał.
Ale nie pokazali. Niektórzy radni natomiast we własnym zakresie postanowili je zobaczyć.
– I oni wątpliwości nie mają. Z niektórymi sam jeździłem tam na rowerze i biegałem – skomentował prezydent Krzysztof Matyjaszczyk. – Nie nakręcajmy wątpliwości, bo ich tam nie ma. Nie ma ich też resortowy prezydent Andrzej Szewiński (PO) i podlegająca mu Miejska Pracownia Urbanistyczno-Planistyczna. Plan ogranicza możliwości inwestycyjne. To więcej niż jakiekolwiek zapewnienia inwestora – przekonywał.
Przekonywała również część radnych.
– Mieszkańcy Mirowa oczekują takiej inwestycji. To przecież niedaleko ośrodka „Pegaz”, gdzie jest już infrastruktura turystyczna. Jej uzupełnienie byłoby korzystne. Mieszkańcy upatrują w tym korzyści dla siebie m.in. sklepikarze większego obrotu w związku ze zwiększonym ruchem rowerowym. Powinniśmy mieć tak profesjonalnie przygotowany punkt w Częstochowie – powiedziała Małgorzata Iżyńska (SLD).
– Łukasz Kot popiera tę inicjatywę. Ja też. Nie do końca rozumiem zarzuty, że on ma dokładniejsze informacje, a wy nie. Nie zainteresowaliście się, to ich nie macie – zauważył Łukasz Banaś (radny niezależny). – Skoro przed rokiem podjęliśmy decyzję, to pójdźmy dalej. Mieszkam ze wszystkich radnych najbliżej tego miejsca. To dobra inicjatywa dla tej dzielnicy – potrzebna i nieszkodliwa – podkreślił.

Grupa Elanex apelowała o odrzucenie
W sprawę zaangażowali się członkowie Grupy Elanex, znani m.in. z walki o zachowanie zabytkowej przędzalni Elanex.
– Przygotowanie planu dla jednej działki w oderwaniu od kontekstu oraz dostosowanie go do potrzeb prywatnej inwestycji jest w istocie wypaczeniem zasady planowania przestrzennego, prowadzi do degradacji spójnego dotąd krajobrazu. Jest to praktyka nieznana w krajach Europy Zachodniej i Środkowej – uznała Grupa Elanex, z ramienia której wypowiedział się na sesji Piotr Pałgan.
Jej zdaniem inwestycja bez wątpienia doprowadzi do degradacji krajobrazowej i przyrodniczej działki, co w niedługim czasie pozwoli dzierżawcy starać się o zmianę statusu działki na budowlany.
– Co więcej wzniesienie budynków w wolnym dotąd od zabudowy terenie pozwoli właścicielom sąsiednich działek domagać się odrolnienia także ich nieruchomości. W konsekwencji doprowadzi to do likwidacji środowiska naturalnego jurajskiego krajobrazu najcenniejszego pod tym względem zakątka Częstochowy – argumentowała.
Głos zabrał ponadto Krzysztof Pierzgalski, biolog i fotograf, były pracownik Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego.
– To nie jest tylko kwestia tego co powstanie, ale też tego co za sobą pociągnie, czyli zwiększenia ruchu turystycznego, ruchu kołowego i emisji hałasu – skomentował.
– Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska i dyrektor Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego zaopiniowali pozytywnie, nie widząc zagrożeń. A to RDOŚ decyduje co można, a czego nie można na podstawie ustawy o ochronie przyrody – powiedziała Aleksandra Wójcik, kierownik Miejskiej Pracowni Urbanistyczno-Planistycznej. – Wszelkie pozwolenia będą wydawane na podstawie planu miejscowego. Nic poza tym, co jest w planie, nie może być przez projektanta wprowadzone. Trzeba też pamiętać, że graniczący z działką teren jest objęty ochroną najniższego rzędu, która pozwala na takie zagospodarowanie. Poza tym nie należy mylić powierzchni zabudowy z budynkami. Taka powierzchnia to również chodniki, zadaszenie itp. 15 proc. to całe zagospodarowanie – tłumaczyła, dodając, że urząd dopełnił wszelkich formalności.
Ostatecznie wątpliwości przeważyły. Tylko 10 radnych głosowało „za”, 13 natomiast było przeciwnych, a jeden wstrzymał się od głosu.



W urzędzie pojawiły się opłatomaty

22 sierpień, 2017 - 11:55

Budynki magistratu przy ul. Śląskiej i Waszyngtona zostały wyposażone w opłatomaty. Mieszkańcy mogą za ich pośrednictwem płacić m.in. podatki i to bez prowizji

Urządzenie znajdujące się na drugim piętrze budynku przy ul. Waszyngtona 5 umożliwia płatność gotówką, natomiast to umieszczone na parterze magistratu przy ul. Śląskiej 11/13 obsługuje karty płatnicze.

– Mieszkańcy mogą w nim opłacać należności m.in. z tytułu podatku od nieruchomości, podatku od środków transportowych, opłaty skarbowej, opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi, opłat komunikacyjnych, opłat geodezyjnych oraz użytkowania wieczystego i dzierżawy terenu. Od wpłat dokonywanych za pośrednictwem tych urządzeń nie pobierane są prowizje – informuje Biuro Prasowe UM Częstochowy.

Oczywiście po wniesieniu opłaty każdy otrzymuje drukowane potwierdzenie. Znajdują się na nim:
imię i nazwisko, nr PESEL w przypadku osób fizycznych oraz nazwa firmy i NIP w przypadku podmiotów gospodarczych, a także kwota i rodzaj opłaty.

– Oprócz opłatomatów, w Urzędzie Miasta funkcjonują także dwa stanowiska kasowe banku i jedno przyjmujące wpłaty kartą płatniczą (przy ul. Śląskiej). Wszystkie płatności bez jakichkolwiek dodatkowych opłat można też realizować w placówkach pocztowych na terenie całego miasta – przypomina Biuro Prasowe. (oprac. PW)



Wiózł byki przywiązane za rogi i wycieńczone krowy

22 sierpień, 2017 - 10:14

Na Drodze Krajowej nr 1 w Częstochowie funkcjonariusze Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego zatrzymali samochód polskiego przewoźnika, którym transportowano bydło z Łowicza do Tarnowa. W skandalicznych warunkach

W samochodzie zatrzymanym na wysokości Tesco było 31 sztuk bydła. Po jego zatrzymaniu inspektorzy dokonali oględzin ładowni. Uznali, że byki i krowy przewożone były w niedopuszczalnych warunkach.

– Dwa byki przywiązane były za rogi do barierek pojazdu, co uniemożliwiało im nie tylko jedzenie czy picie, ale nawet swobodne poruszanie się. W jednej przegrodzie przewożone były krowy i byk, podczas gdy przewóz razem dojrzałych płciowo samców i samic jest zakazany – informuje WITD w Katowicach. – Jednak najgorszy był stan dwóch zwierząt, który wskazywał, że absolutnie nie nadawały się one do transportu – krowy zalegały na podłodze pojazdu i nie miały siły nawet poruszyć się. Na pierwszy rzut oka widać było, że zwierzęta są na skraju wyczerpania – podkreśla.

Inspektorzy powiadomili Powiatowy Inspektorat Weterynaryjny w Częstochowie. Weterynarz, który pojawił się na miejscu, potwierdził, że dwie krowy nie nadają się do dalszej podróży. Skierowano je do Bargłów w gminie Poczesna – do najbliższej ubojni bydła. Pozostałe, których stan uznano za wystarczająco dobry, ulokowano zgodnie z przepisami tj. samce zostały oddzielone od samic, rozwiązano byki powiązane za rogi.

– Kierowcę ukarano mandatem wys. 500 zł, a wobec zarządzającego, po konsultacji z lekarzem weterynarii, będą prowadzone dalsze czynności – podaje wojewódzki inspektorat. (oprac. PW)

GALERIA



Radni poskarżyli się wojewodzie

22 sierpień, 2017 - 07:00

SAMORZĄD. Pierwsza od dwóch miesięcy sesja rady miasta, 11 uchwał, ale brak sprawozdania prezydenta z działalności międzysesyjnej i możliwości zgłaszania pytań przez radnych. Zgodne z prawem? Tak, bo była to sesja nadzwyczajna. Klub radnych Mieszkańcy Częstochowy uważa jednak, że taka być nie powinna, bo nie było żadnych wyjątkowo pilnych spraw

Zgodnie z przepisami sesje nadzwyczajne zwołuje się tylko wtedy, kiedy zachodzi pilna konieczność szybkiego podjęcia stosownych uchwał. W takiej sytuacji przewodniczący rady nie musi informować o niej radnych z siedmiodniowym wyprzedzeniem – może to zrobić w dużo krótszym terminie. W programie sesji nadzwyczajnej nie ma też punktów, które muszą się znaleźć w programie zwyczajnej, czyli sprawozdania prezydenta z działalności międzysesyjnej, zapytań oraz oświadczeń radnych. A w tych punktach na ogół częstochowscy samorządowcy mają najwięcej do powiedzenia. Charakter nadzwyczajny miała piątkowa sesja, w której programie znalazło się 15 punktów, w tym 12 uchwał. Dwa dni wcześniej klub radnych Mieszkańcy Częstochowy podważył jej legalność, kierując w tej sprawie pisma do prezydenta Matyjaszczyka i przewodniczącego rady Zdzisława Wolskiego.

– W naszej opinii prezydent jako wnioskodawca nadużył swoich uprawnień i złamał zasady demokracji. Żaden z punktów porządku obrad sesji nadzwyczajnej i projekty uchwał nie spełniają kryteriów charakterystycznych dla sesji nadzwyczajnej – skomentował. – Wszystkie punkty merytoryczne kwalifikują się na procedowanie w trybie sesji zwyczajnej, tym bardziej że jej termin był ujęty w harmonogramie posiedzeń zaledwie pięć dni później – uznał.

Członkowie tego klubu stwierdzili, że może chodzić o chęć blokowania radnych opozycji, bo jest ciągle jeszcze okres wakacyjny i niektórzy są na urlopach.

– Tryb sesji nadzwyczajnej, którą można zwołać z dnia na dzień, z godziny na godzinę, jest niebezpiecznym narzędziem eliminowania z obrad radnych i zapewnienia sobie w sposób nieuczciwy (pod nieobecność radnych) matematycznej większości – podkreślili.

Temat był oczywiście komentowany na samej sesji, która mimo sprzeciwu MC doszło do skutku i została przeprowadzona w takiej formie, w jakiej została zwołana. Krzysztof Matyjaszczyk uzasadnił, że chodzi przede wszystkim o kwestie inwestycyjne, więc jeśli miasto ma szybko przystąpić do ich realizacji, to przyjęcie niektórych uchwał w krótkim czasie jest niezbędne.

– Kpiną jest wasze stanowisko o rzekomej nielegalności sesji. Działacie w ten sposób na szkodę mieszkańców. To są bardzo pilne sprawy. Chyba, że klub Mieszkańcy Częstochowy wychodzi w założenia, że im gorzej, tym lepiej? – skomentował przewodniczący rady Zdzisław Wolski (SLD), sugerując klubowi, żeby „postawił na interes naszego miasta”.

Radni MC skierowali do wojewody śląskiego wniosek o zbadanie prawomocności ostatniej sesji. Zrobili to za pośrednictwem kancelarii urzędu miasta już w czwartek.

– Mamy prawo przypuszczać, że tryb sesji nadzwyczajnej jest w tej sytuacji niewłaściwy. Nie można wykluczyć, że wnioskodawcą zwołania sesji nadzwyczajnej kierowały nie względy merytoryczne lecz względy wyłącznie polityczne – stwierdzili w piśmie do wojewody. (PW)



Od cywila do komandosa

21 sierpień, 2017 - 19:05

WOJSKO. Pierwszych 30 cywilów, w tym jedna kobieta, ukończyło półroczny kurs JATA, zorganizowany przez Jednostkę Wojskowa Komandosów w Lublińcu, i zostało żołnierzami wojsk specjalnych

– Pół roku temu trzydziestu elewów wstąpiło na trudną drogę służby kandydackiej. W Ośrodku Szkolenia JWK na kursie JATA nabywali umiejętności niezbędnych operatorowi wojsk specjalnych. Stawiane przed nimi niełatwe zadania kształtowały ich charakter, nauczyli się szukać motywacji w niepowodzeniach i nigdy się nie poddawać. Walczyli o spełnienie swojego największego marzenia, bo mieli odwagę, aby za nim podążać – poinformowała jednostka.

Kurs JATA przygotowano dla cywilów, którzy chcieliby zostać żołnierzami wojsk specjalnych.

Trzydziestu elewów, którzy przeszli trudy szkolenia, najpierw zostanie skierowanych do oddziałów zabezpieczenia. Ci, którzy przejdą dodatkową selekcję, będą mogli rozpocząć służbę w zespołach bojowych.



Zagospodarowanie wokół Adriatyku. Trzeba 7,6 mln zł

21 sierpień, 2017 - 15:12

REWITALIZACJA. Chociaż otwarcie ofert zgłoszonych do przetargu na wykonanie pierwszego etapu rewitalizacji Parku Lisiniec miało miejsce 3 lipca, to dopiero kilka dni temu poznaliśmy wykonawcę. To firma, która była najtańsza spośród zainteresowanych, ale i tak o ponad 800 tys. zł droższa niż przewidywał magistrat

Podczas otwarcia ofert urząd miasta poinformował, że na Budowę Strefy Wypoczynku Adriatyk w Parku Lisiniec przeznaczy 6,8 mln zł. Prace mają jednak potrwać do jesieni przyszłego roku, a rozliczenie być zamknięte dopiero w 2019, więc rozbito tę kwotę na trzy lata. W tym i przyszłym roku roku na zagospodarowanie terenu wokół zbiornika Adriatyk (pierwszy etap rewitalizacji parku, która w całości jest już zaprojektowana – przyp. red.) planowano po 2,9 mln zł, a w 2019 – 1 mln zł. Wpłynęły jednak cztery oferty opiewające na ok.: 7,6 mln, 7,9 mln, 8,1 oraz 8,3 mln zł. Dwie odrzucono, więc na placu boju o zlecenie pozostał jedynie Tel-Bruk z Częstochowy (7,6 mln zł)
i najdroższa w tym gronie również częstochowska Przemysłówka (8,3 mln zł). Ostatecznie 17 sierpnia miasto rozstrzygnęło sprawę na korzyść tej pierwszej firmy. Termin zakończenia inwestycji to 15 października 2018.

O zakresie prac informowaliśmy TUTAJ. To pierwszy etap dużego projektu rewitalizacyjnego, choć porządkowanie Parku Lisiniec oraz modernizowanie infrastruktury przy zbiornikach wodnych po latach zastoju, miasto rozpoczęło już pod koniec 2013 roku. Najpierw wycięto samosiewy i odrosty krzewów oraz wykoszono trawy. W 2014 roku uporządkowano teren wokół zbiorników Bałtyk-Adriatyk, wybudowano ścieżki spacerowe o długości ponad 2,1 km, zamontowano 60 ławeczek i ustawiono blisko 80 koszy na śmieci, wreszcie poszerzono plażę nad Adriatykiem. Prace były nadzorowane przez Częstochowskie Przedsiębiorstwo Komunalne sp. z o.o. i kosztowały 1 mln zł.

W kolejnych latach powstał plac zabaw dla dzieci i młodzieży, piłkarzyki na wolnym powietrzu oraz skatepark, teren wokół którego został też zagospodarowany. (PW)



Wichury. Częstochowa na pomoc gminie Czersk

21 sierpień, 2017 - 12:37

FINANSE. Rada miasta zdecydowała w piątek o przekazaniu 50 tys. zł na likwidację skutków nawałnic, wichur, huraganów jakie dotknęły gminę Czersk (powiat chojnicki, województwo pomorskie). – Częstochowa solidaryzuje się z mieszkańcami poszkodowanego terenu – uzasadnił prezydent Matyjaszczyk w projekcie uchwały

Największe szkody nawałnice wyrządziły w sołectwie Rytel. O udzielenie pomocy dla jego mieszkańców, zabiegał u częstochowskich radnych prezydent Matyjaszczyk, przygotowując projekt uchwały o przeznaczeniu 50 tys. zł na ten cel. Projekt znalazł się w programie obrad piątkowej sesji nadzwyczajnej. Nie obyło się bez uszczypliwości.

– Kiedy o pomoc finansową prosiła nas gmina Koniecpol, to pan prezydent nie znalazł pieniędzy – wytknął radny Piotr Strach (Mieszkańcy Częstochowy).

Inni pytali skąd pomysł na wsparcie dla Czerska.

– To nasza inicjatywa czy ta gmina zwróciła się do nas? – zapytała Monika Pohorecka (PiS).

Radni byli też ciekawi źródła, z którego Krzysztof Matyjaszczyk chce udzielić pomocy.

– Z rezerwy ogólnej. To nasza inicjatywa – wyjaśnił prezydent.

Podczas głosowania radni wyrazili niemal jednogłośne poparcie. Uchwała przeszła przy 25 głosach „za” i jednym „wstrzymującym się”. (PW)



Województwo częstochowskie. Prezydent pisze do prezesa

21 sierpień, 2017 - 10:08

ADMINISTRACJA. Listy do premier Beaty Szydło i prezydenta RP Andrzeja Dudy nie przyniosły oczekiwanego rezultatu, więc w sprawie odtworzenia województwa częstochowskiego Krzysztof Matyjaszczyk napisał do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Przypomniał, że to on podczas spotkania w Częstochowie w 2014 roku, zapowiadał zmiany na mapie administracyjnej, uwzględniające także nasze miasto

Prezydent Matyjaszczyk podkreślił, że część dotychczas skierowanej w tej sprawie korespondencji do dziś nie doczekała się odpowiedzi, za to pojawiają się informacje rozpowszechniane przez przedstawicieli rządzącej partii, że korekty administracyjnej kraju można ewentualnie spodziewać się dopiero w kolejnej kadencji parlamentu.

– A Częstochowa nie ma już czasu. Prace powinny być synchronizowane z kalendarzem programowania środków europejskich, tak aby nowe województwo mogło być brane pod uwagę przy rozdziale funduszy w nowej perspektywie unijnej po 2020 roku – uzasadnił. – Ogromnym zagrożeniem dla naszego regionu jest też fakt, że województwo śląskie może w najbliższym czasie  przekroczyć 75% średniego unijnego PKB na mieszkańca, co skutkowałoby – w nowym okresie programowania – pozbawieniem całego regionu środków m.in. z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. To oznacza realne straty dla Częstochowy i regionu – zwrócił uwagę w liście do prezesa Kaczyńskiego.

Prezydent Częstochowy domaga się czytelnego komunikatu ze strony szefa partii rządzącej.

– Mieszkańcy oczekują konkretów, a nie kolejnych obietnic. W Częstochowie wśród wielu środowisk rozpowszechniane są dziś opinie, że deklaracje o przywróceniu województwa częstochowskiego były hasłem głoszonym tylko na potrzeby kampanii wyborczej – najpierw przed wyborami samorządowymi, a później parlamentarnymi – stwierdził Krzysztof Matyjaszczyk.
Pełna treść listu TUTAJ.
(PW)



Dusił kobietę. Policjantów „przywitał” z nożem

21 sierpień, 2017 - 09:07

Zarzuty gróźb karalnych i uszkodzenia ciała przedstawiono 42-latkowi, który pod wpływem alkoholu zaatakował swoją byłą partnerkę. – Policjanci, którzy udali się na miejsce, zastali agresywnego mężczyznę, który trzymał w dłoni nóż, był pobudzony i nie reagował na wydawane mu przez stróżów prawa polecenia – informuje KMP w Częstochowie

Do zdarzenia doszło w dzielnicy Tysiąclecie. W godzinach popołudniowych oficer dyżurny komisariatu III odebrał zgłoszenie w sprawie interwencji w jednym z mieszkań. Pod wskazanym adresem policjanci zastali 42-latka trzymającego w dłoni nóż. Mężczyzna był pobudzony i nie reagował na polecenie wydawane przez mundurowych, ale w końcu został przez nich obezwładniony i zakuty w kajdanki. Miał ponad 1 promil alkoholu w organizmie. Jak ustalili policjanci wcześniej zaatakował swoją byłą partnerkę w jej własnym mieszkaniu.

– Z zebranego w sprawie materiału wynika, że przed przyjazdem policjantów, przyszedł do pokrzywdzonej, był agresywny, groził jej i dusił rękoma za szyję – podała Marta Ladowska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.

W Prokuraturze Rejonowej Częstochowa-Północ przedstawiono mu zarzuty gróźb karalnych i uszkodzenia ciała. Mężczyzna uniknął tymczasowego aresztu. Prokurator uznał, że wystarczy policyjny dozór oraz zakaz kontaktu i zbliżania się do kobiety. (oprac. PW)



Roweru Miejskiego wciąż nie widać

20 sierpień, 2017 - 07:00

PROBLEM. Już cztery miesiące minęły od unieważnienia przetargu na budowę systemu wypożyczalni rowerów w Częstochowie. Drugiego zarząd dróg wciąż nie ogłosił, choć dyrektor Mariusz Sikora zapowiadał, że zrobi to zaraz po czerwcowej sesji rady miasta. Maleją więc szanse na uruchomienie systemu w tym roku

Podczas czerwcowej sesji rada miasta podjęła uchwałę o przesunięciu zabezpieczonych środków na realizację Częstochowskiego Roweru Miejskiego na rzecz Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.

– Dotarliśmy do wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, który mówi, że jako zarząd dróg nie możemy przeprowadzić tego sami. To znaczy procedurę przetargową tak, ale podpisać umowę musi już MOSiR, ponieważ to on w ramach swojej działalności ma wypożyczalnie sprzętu turystycznego – wyjaśnił Mariusz Sikora, dyrektor MZDiT.

Pierwszy przetarg zarząd ogłosił już 1 grudnia. Po pięciu miesiącach podjął jednak decyzję o unieważnieniu postępowania z powodu odwołań wniesionych przez oferentów, a także niemożliwości dotrzymania zaplanowanych terminów związanych z uruchomieniem systemu. Informowaliśmy o tym TUTAJ .

Sikora poinformował na czerwcowej sesji, że nowy przetarg zostanie ogłoszony tuż po podjęciu uchwały.

– Jeżeli tylko uda się go rozstrzygnąć szybko, to system może zacząć działać jeszcze w tym roku. Ale pamiętajmy co działo się w poprzednim przetargu. Nie mogę zagwarantować, że sytuacja się nie powtórzy. Teraz podstawowym kryterium będzie termin realizacji – stwierdził dyrektor.

Niestety procedura nie została wszczęta do tej pory. Niedawno zapytaliśmy w MZDiT dlaczego to wszystko tak długo trwa i czy w takiej sytuacji jest jeszcze szansa na uruchomienie wypożyczalni w tym roku. Na to ostatnie pytanie drogowcy nie udzielili konkretnej odpowiedzi, zapewniając jedynie, że również zależy im na czasie.

– Procedura zostanie ogłoszona na dniach. Trwały w ostatnich tygodniach ostatnie korekty i uzupełnienia w przygotowywanej specyfikacji. Chcemy postępowanie rozstrzygnąć jak najwcześniej, tak by ta ważna dla Miasta inwestycja mogła być wdrożona niezwłocznie – poinformował Maciej Hasik, rzecznik prasowy MZDiT.

Jesienią ubiegłego roku prezydent Krzysztof Matyjaszczyk zapowiedział, że Częstochowa ma zamiar znaleźć się w gronie miast dysponujących własnymi wypożyczalniami rowerów. Mowa jest o systemie składającym się z 20 stacji dokujących i ok. 185 rowerów, który ma być sfinansowany z budżetu miasta kosztem – jak szacowano – 4,5 mln zł. (PW)



Nakrył włamywaczy, kiedy wyszedł z psem

19 sierpień, 2017 - 08:34

Starszy sierżant Kamil Nowak z częstochowskiej drogówki, będąc w czasie wolnym od służby, zauważył podejrzanie zachowującego się mężczyznę, więc postanowił go obserwować. Wkrótce okazało się, że to jeden z dwóch włamywaczy, którzy właśnie obrabiali lokal w centrum miasta

Zdarzenie miało miejsce w środę rano, kiedy sierżant Nowak wyszedł z psem na spacer. Na jego widok mijany mężczyzna zaczął się nerwowo zachowywać, więc policjant poszedł za nim, żeby ustalić tego przyczynę.

– Mężczyzna nie spodziewał się, że jest cały czas obserwowany. Policjant zauważył wtedy, że ten z okna jednego z lokali odbiera od drugiego mężczyzny duże torby, co wzbudziło podejrzenie, że najprawdopodobniej są to włamywacze – informuje Marta Ladowska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.

Mundurowy zadzwonił na komisariat I, skąd skierowano pod wskazany adres funkcjonariuszy, którzy zatrzymali 52-latka odpowiadającego rysopisowi podanemu przez ich kolegę. Włamywacz był pobudzony i nie reagował na polecenia mundurowych. Wkrótce został jednak obezwładniony i zakuty w kajdanki.

– Kiedy policjanci wkroczyli do kamienicy, okazało się, że w środku znajduje się pijany 44-latek. Badanie wykazało w jego organizmie blisko dwa promile. On również został zatrzymany. Śledczy ustalili, że z trzech lokali skradziony został głównie sprzęt elektroniczny i wyposażenie biurowe. Sprawcy, aby dostać się do wnętrza, wyłamali zamki w drzwiach – podaje Marta Ladowska.

Część z tych rzeczy na szczęście udało się odzyskać. Szybko wyszło na jaw, że obaj panowie mieli już konflikty z prawem, a nawet odsiadywali kary pozbawienia wolności za podobne przestępstwa. Prokurator z Prokuratury Rejonowej Częstochowa-Północ przedstawił im po 5 zarzutów, z czego dwa dotyczyły uszkodzenia mienia, a trzy kradzieży z włamaniem. Starszy z zatrzymanych decyzja sądu został umieszczony w tymczasowym areszcie, wobec 44-latka natomiast zastosowano policyjny dozór. (oprac. PW)



Są upały, są pożary

19 sierpień, 2017 - 07:00

POŻARY. Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie podaje, że w sierpniu wyjątkowo często płoną zboża i ścierniska. Najwięcej zdarzeń tego typu odnotowano na terenie gminy Kłomnice, ale paliło się w gminach sąsiednich i samej Częstochowie

Częstochowska straż zwraca uwagę, że suche zboże oraz wysoka temperatura sprzyja zapłonowi, jak również szybkiemu rozprzestrzenianiu się pożaru. A przez prawie pół miesiąca mieliśmy ponad 30 stopniowe upały. Zboża na pniu oraz ścierniska zaczęły się więc masowo palić, a straży zawodowi i OSP mieli pełne ręce roboty.

– W sierpniu odnotowano wzmożoną ilość pożarów zboża na pniu oraz ściernisk. Zdarzenia te w szczególności miały miejsce na terenie gminy Kłomnice – informuje KM PSP w Częstochowie.

Już 1 sierpnia w Niwkach (gm. Kłomnice) spłonęło ok. 20 hektarów zboża. Tego samego dnia w Kościelcu (gm. Rędziny) spaliło się 10 ha zboża i traw, a w Borownie (gm. Mykanów) 15 ha.

Tydzień później strażacy walczyli z licznymi pożarami ściernisk oraz poszyć leśnych m.in. w Skrzydlowie, Garnku i Zdrowej (znów gm. Kłomnice). Tym razem spłonęło 28 ha. W pierwszej połowie sierpnia strażacy interweniowali też na terenie samej Częstochowy, a także innych gmin powiatu częstochowskiego m.in.: Konopiska (Aleksandria, Hutki), Poczesna (Korwinów, Brzeziny-Kolonia) czy Blachownia. (PW)

GALERIA



Jakie kompetencje twarde powinien posiadać pracownik?

19 sierpień, 2017 - 05:00

Od tłumacza oczekuje się biegłej znajomości języka obcego, agent nieruchomości musi mieć wiedzę na temat rynku mieszkaniowego itd. Praca w określonym zawodzie wymaga kwalifikacji i umiejętności – właśnie tym są kompetencje twarde.

Zatrudniający kierują oferty pracy do osób posiadających określone kwalifikacje. Wykształcenie i umiejętności potwierdzone certyfikatami, dyplomami i zaświadczeniami stanowią odpowiedniki kompetencji twardych, które mają znaczenie dla pracodawców.

  1. Wiedza specjalistyczna/branżowa
    Dyplomy ukończenia studiów (również podyplomowych), certyfikaty, zaświadczenia itp. – możemy szybko udowodnić pracodawcy, że posiadamy konkretne kompetencje twarde. Wystarczy, że przedstawimy dyplom lub inny dokument potwierdzający zdobycie wiedzy niezbędnej do uzyskania uprawnień.
  2. Znajomość języków obcych
    Biegła znajomość języka angielskiego lub niemieckiego to wymóg, który pojawia się w wielu ofertach pracy. Potwierdzenie zdobycia kwalifikacji językowych na określonym poziomie stanowi certyfikat. Aby zwiększyć swoje szanse na znalezienie ciekawych możliwości zatrudnienia, warto opanować mniej popularne języki, takie jak czeski, chiński, japoński, koreański itd.
  3. Umiejętność obsługi programów komputerowych i urządzeń wykorzystywanych w danej profesji
    Fotograf musi obsługiwać programy do obróbki graficznej zdjęć. W przypadku sekretarki lub recepcjonistki liczy się znajomość pakietu MS Office, a także specjalistycznych aplikacji i programów umożliwiających skuteczne zarządzanie rezerwacjami itp. W wielu profesjach wykorzystuje się narzędzia informatyczne usprawniające pracę. Sprzedawca powinien posiadać umiejętność obsługi kasy fiskalnej.
  4. Prawo jazdy lub inne uprawnienia
    Prawo jazdy jest niezbędne nie tylko w przypadku zawodowych kierowców. Posiadania uprawnień do prowadzenia pojazdów oczekuje się również od opiekunek dziecięcych, przedstawicieli handlowych, dostawców itd. Specjalne licencje zawodowe są niezbędne w przypadku takich profesji, jak: geodeta, budowlaniec itp.

Zdobycie określonej kompetencji twardej sprawia, że pracownik staje się bardziej atrakcyjny dla pracodawców i zyskuje dodatkowe możliwości zawodowe. Warto pamiętać, że pewne umiejętności należy stale rozwijać i doskonalić, ponieważ w przeciwnym razie się je traci. Istotne jest również nieustanne aktualizowanie wiedzy.

Jak opisać kompetencje twarde w CV?
Wymieniając kompetencje twarde w dokumentach aplikacyjnych lub w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej, powołujmy się na konkretne informacje, takie jak np. daty uzyskania uprawnień itp. Ważne jest również przedstawienie dowodu zdobycia określonych kwalifikacji. Możemy zabrać na rozmowę rekrutacyjną dokumenty stanowiące potwierdzenie treści, jakie zamieściliśmy w życiorysie.

Pamiętajmy o tym, aby w podawać potencjalnemu pracodawcy wyłącznie prawdziwe informacje. W przeciwnym razie możemy szybko stracić pracę ze względu na brak kwalifikacji niezbędnych do jej wykonywania. Kłamstwo może wyjść na jaw w trakcie spotkania z rekruterem.

Aktualności: Praca


RKS ma nowego prezesa. Jest z Warszawy

18 sierpień, 2017 - 09:49

PIŁKA NOŻNA. Właścicielem klubu nadal pozostaje Michał Świerczewski, ale ze względu na liczne codziennie obowiązki (jest też m.in. właścicielem X-Komu – przyp. red.) nie mógł na stałe piastować funkcji prezesa. Pięć miesięcy temu ruszyła więc rekrutacja na to stanowisko, która ostatnio się zakończyła. Wygrał 43-letni Janusz Żyła

Michał Świerczewski był prezesem tylko tymczasowo, ale trwało to półtora roku (od 24 lutego 2016 roku).

– Ze względu na moje liczne obowiązki nie mogę się w pełni zaangażować w codzienną pracę na rzecz Rakowa. Jestem zwolennikiem pełnego profesjonalizmu, dlatego aktualna sytuacja jest dla mnie nieakceptowalna i chciałbym aby uległa zmianie – stwierdził.

W marcu ruszyła więc rekrutacja na stanowisko prezesa Rakowa. Wygrał ją 43-letni warszawianin Janusz Żyła, mający za sobą dyrektorowanie w takich firmach jak: Statoil, Erbud czy PGNiG Technologie, gdzie zarządzał zakładem produkcyjnym zatrudniającym blisko trzysta osób. Jak dotąd specjalizował się w pracy w obszarach produkcyjnych, zakupowych i logistycznych.

– Jestem niezwykle szczęśliwy, że będę miał przyjemność dołączenia do zespołu, który z taką determinacją realizuje cele związane z odbudową Rakowa. Wierzę, że moje doświadczenie zawodowe sprawi, że pomogę klubowi w rozwoju. Awans na zaplecze Ekstraklasy jest tylko przystankiem w drodze do samej elity. Chciałbym przyczynić się do zbudowania klubu, który na trwale zagości wśród najlepszych w naszym kraju – powiedział Janusz Żyła.

Zainteresowanie prezesowską posadą w Rakowie było bardzo duże. Wpłynęło ok. 100 CV, ale władze klubu podjęły rozmowy kwalifikacyjne z kilkunastoma kandydatami.

– Wierzę, że wreszcie znaleźliśmy osobę, która będzie w stanie rozpocząć realizację wszystkich pomysłów, jakie powinny być już dawno zrealizowane. Januszowi Żyle życzę powodzenia i wprowadzenia naszego klubu do Ekstraklasy – skomentował Michał Świerczewski.

RKS i sama Częstochowa nie są obce warszawianinowi.

– Chyba każdy człowiek miał w przeszłości styczność z Częstochową (śmiech). Ja mam wspomnienia również związane z okresem gry Rakowa w Ekstraklasie. Był to czas, kiedy interesowałem się polską piłką nożną, miałem na to czas i tamtą drużynę pamiętam bardzo dobrze – powiedział w wywiadzie dla częstochowskiego klubu, opublikowanym na stronie internetowej Rakowa. – Każdy ma w głowie momenty związane z futbolem, które zapamięta na całe życie. Jeden z nich kojarzy mi się właśnie z Rakowem, mianowicie mecz Polska – Włochy i słynny występ Pawła Skrzypka, byłego zawodnika RKS-u, który wyłączył całkowicie z gry Gianfranco Zolę. Jeżeli chodzi o miasto to oczywiście były wypady w okolicach miasta, na jurze krakowsko-częstochowskiej. Bardzo lubię wycieczki rowerowe, a macie naprawdę piękną okolicę – stwierdził.
(oprac. PW)



Kto i za ile odmuli zbiornik?

18 sierpień, 2017 - 07:00

INWESTYCJA. Miesiąc po oficjalnym zainaugurowaniu realizacji projektu „Rekultywacja śródmiejskiego zbiornika Blachownia wraz z zagospodarowaniem otoczenia”, gmina ogłosiła przetarg na najważniejszą część robót, których zakończenia należy spodziewać się w ciągu trzech lat

W czerwcu Blachownia poinformowała o pozyskanej dotacji unijnej w wysokości ponad 12 mln zł, natomiast w połowie lipca przy zbiorniku odsłonięto tablice informujące o rozpoczynającej się inwestycji.

– Towarzyszyć nam będą – jako wizualny znak realizacji projektu – przez najbliższe trzy lata wykonywania prac związanych z odmulaniem zbiornika i rozbudową infrastruktury rekreacyjno-turystycznej wokół niego – poinformował Urząd Miejski w Blachowni. – Skuteczne i terminowe zakończenie działań poprzedzić musi przygotowywane obecnie postępowanie przetargowe – dodał.

I przetarg właśnie ogłosił – na najważniejszą część robót. Chodzi o usunięcie osadów dennych zbiornika poprzez tzw. refulowanie, czyli mówiąc krótko odmulenie. Tutejszy magistrat zaznacza szumnie, że to największy przetarg w historii Blachowni.

– Przewiduje się konieczność hydrodynamicznego usunięcia ok. 100 tys. m3 osadów, co ma doprowadzić do skutecznego oczyszczenia dna zbiornika. Warunkiem jest wykonanie tych prac bez obniżania lustra wody, czyli opróżniania zbiornika, w terminie do 30 września 2020 roku. Ostateczny termin składania ofert upływa 27 września bieżącego roku – podał urząd miejski.

Jak już informował w lipcu, jeszcze w tym roku planowane jest rozpoczęcie robót hydrotechnicznych oraz budowy ścieżki pieszo-rowerowej, która ma być gotowa jesienią 2018 roku. (PW)



Szczyt pielgrzymkowy oczami strażników miejskich

18 sierpień, 2017 - 07:00

Więcej roboty niż zwykle miała w długi weekend nie tylko policja, ale i straż miejska. Między 12 i 15 sierpnia musiała interweniować aż 355 razy, z czego 243 przypadki zgłosili mieszkańcy Częstochowy. Strażnicy zabezpieczali też centrum miasta w czasie przemarszu pielgrzymek

– W celu zapewnienia obsady kadrowej w służbie patrolowej grafik pracy dostosowano do szacowanego ryzyka wystąpienia zakłóceń spokoju i porządku. Do głównych zadań strażników miejskich podczas „szczytu pielgrzymkowego” było patrolowanie okolic Jasnej Góry oraz szlaków pielgrzymkowych na terenie Częstochowy – informuje Straż Miejska w Częstochowie.

Kiedy na Jasną Górę maszerowała międzynarodowa pielgrzymka żołnierzy, strażnicy zabezpieczali terenu przy kościele św. Zygmunta, gdzie zaproszeni goście witali pielgrzymujących. Zadania, które otrzymali, określają mianem kluczowego.

– Do priorytetowych zadań należało również zabezpieczenie al. Sienkiewicza, gdzie przy grobie Nieznanego Żołnierza odbyła się ceremonia upamiętniająca poległych żołnierzy – dodaje SM.

Strażnicy jak zwykle czuwali nad ochroną porządku publicznego. Reagowali więc na zgłoszenia od częstochowian i nie tylko. W sumie między 12 i 15 sierpnia odebrali 243 zgłoszenia od mieszkańców miasta, a interweniowali łącznie 355 razy.

– W większości interweniowali wobec osób zakłócających porządek publiczny, spożywających alkohol w miejscach zabronionych jak również z zakresu przepisów o obyczajności publicznej – podaje SM.
Naruszający przepisy otrzymali 55 mandatów. Strażnicy pouczyli 254 osoby, 14 umieścili w izbie wytrzeźwień Ośrodka Pomocy Osobom z Problemami Alkoholowymi, a jedną osobę przekazali pogotowiu ratunkowemu. (oprac. PW)



O co rekruter nie może zapytać podczas rozmowy kwalifikacyjnej?

18 sierpień, 2017 - 05:00

Podczas rozmowy kwalifikacyjnej pracodawca stara się zweryfikować, czy posiadamy kwalifikacje i umiejętności, o których wspomnieliśmy w CV. Nie powinien poruszać pewnych tematów, szczególnie tych, które dotyczą życia osobistego. Eksperci Pracuj.pl podpowiadają, na jakie pytania nie musimy odpowiadać w trakcie spotkania z rekruterem.

Praca na konkretnym stanowisku wymaga określonych kompetencji. Powinniśmy je posiadać, aby ubiegać się o zatrudnienie. Potencjalny pracodawca nie może domagać się od nas informacji dotyczących kwestii takich jak:
  1. Wyznanie
    Wiara to prywatna sprawa pracownika. Wyznanie nie wpływa na to, jakimi jesteśmy księgowymi, sprzedawcami itd. W interesie pracodawcy jest zatrudnić osobę kompetentną. Jej osobiste przekonania nie powinny mieć znaczenia, ponieważ nie wpływają w sposób bezpośredni na pracę.
  2. Przekonania polityczne
    Poglądy polityczne również są prywatną sprawą pracownika. Zatrudniony otrzymuje wynagrodzenie za pracę, nie zaś za to, że np. podziela światopogląd swojego szefa. W życiu zawodowym liczą się przede wszystkim kwalifikacje. Nauczyciel musi w sposób rzetelny przekazywać obiektywną wiedzę. Nie powinien opatrywać jej politycznymi komentarzami. Analogicznie, dyrektor szkoły, który przyjmuje go do pracy, nie ma prawa pytać, którą opcję polityczną popiera jego potencjalny podwładny.
  3. Orientacja seksualna
    Dla większości klientów sklepu czy restauracji nie ma znaczenia orientacja seksualna osoby, która ich obsługuje. Ta kwestia tym bardziej nie powinna być przedmiotem zainteresowania pracodawcy. Podwładnych ocenia się, uwzględniając jakość ich pracy, zaangażowanie, umiejętności itd. To, co pracownicy robią w czasie wolnym, jest ich prywatną sprawą. Wkraczanie w tę sferę stanowi naruszenie prawa do prywatności.
  4. Pochodzenie etniczne
    Odmienny kolor skóry, nietypowe rysy twarzy itd. – istnieje wiele oznak świadczących o pochodzeniu etnicznym pracownika. To, jak wyglądamy, nie sprawia, że pracujemy lepiej lub gorzej. Rekruter może pytać o nasze doświadczenie, umiejętności i kwalifikacje, a nawet hobby. Nie powinien jednak interesować się np. tym, który z naszych rodziców był czarnoskóry.
  5. Plany małżeńskie i/lub prokreacyjne
    Nie musimy odpowiadać na pytania dotyczące naszego stanu cywilnego, a także planów matrymonialnych lub rodzinnych. Potencjalny pracodawca nie może np. oczekiwać od kandydatki na określone stanowisko, że przez 3 najbliższe lata nie zajdzie w ciążę. W pewnych okolicznościach pracodawca ma prawo zapytać o imiona oraz daty urodzenia naszych dzieci. Może zrobić to tylko wtedy, gdy taka wiedza jest konieczna ze względu na skorzystanie przez nas z uprawnień kodeksowych.
  6. Stan zdrowia
    Informacje dotyczące stanu zdrowia kandydata to tzw. dane wrażliwe. Nie musimy odpowiadać rekruterowi na pytania dotyczące chorób, jakie przebyliśmy, nałogów itp. Metodą weryfikacji naszej fizycznej zdolności do świadczenia pracy określonego rodzaju są wstępne badania lekarskie, którym musimy się poddać, zanim zaczniemy wykonywać nowe obowiązki.
Aktualności: Praca


Ksiądz dyrektor odpowie za wykorzystywanie seksualne nieletnich

17 sierpień, 2017 - 16:34

WOKANDA. Do Sądu Rejonowego w Częstochowie trafił już akt oskarżenia przeciwko ks. Mirosławowi L., dyrektorowi działającego przy ul. Kościelnej Domu Dziecka im. św. Dominika Savio. Prokuratura postawiła mu 11 zarzutów dokonania przestępstw o charakterze seksualnym i naruszenia nietykalności cielesnej wychowanków tej placówki w wieku 14 – 17 lat

Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Południe wszczęła śledztwo po zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, złożonym przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Częstochowie. To on bowiem zgodnie z prawem nadzoruje pracę domów dziecka jako organizator pieczy zastępczej nad dziećmi w wieku powyżej 10. roku życia. Podczas kontroli w prowadzonej przez Salezjan placówce, pracownicy MOPS uzyskali informacje wskazujące, że dyrektor wykorzystuje seksualnie niektórych wychowanków. 28 września mężczyzna został zatrzymany. Po przesłuchaniu pokrzywdzonych w specjalnym trybie sądowym (z udziałem biegłego psychologa), prokurator postawił księdzu trzy zarzuty: dwa dotyczące przestępstw o charakterze seksualnym i jeden naruszenia nietykalności cielesnej jednego z wychowanków. Wystąpił też z wnioskiem o tymczasowy areszt, który uwzględnił częstochowski sąd. Mirosław L. nie przyznał się do winy.

W areszcie przebywał osiem miesięcy.

– W czerwcu 2017 roku Sąd Okręgowy w Częstochowie zastosował wobec podejrzanego środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 50.000 zł, dozoru Policji i zakazu kontaktowania się z pokrzywdzonymi – informuje Tomasz Ozimek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Prokuratura zamknęła już śledztwo, kierując do sądu akt oskarżenia przeciwko L. Mowa w nim o 11 zarzutach.

– Wśród nich są zarzuty doprowadzenia małoletnich do wykonania i poddania się tzw. innym czynnościom seksualnym, poprzez nadużycie stosunku zależności oraz zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej wychowanków, które polegało na uderzeniu ich w twarz – wymienia prok. Ozimek. – Określone w akcie oskarżenia przestępstwa zostały popełnione w latach 2014-2016. W postępowaniu status pokrzywdzonego posiada 5 osób, które w czasie popełnienia na ich szkodę przestępstw miały od 14 do 17 lat – dodaje.
Księdzu grozi kara do 12 lat więzienia. (PW)



Znów „maryśka”. Tym razem pod Mykanowem

17 sierpień, 2017 - 14:21

NARKOTYKI. Kolejne zatrzymanie w związku z podejrzeniem o posiadanie i uprawę marihuany. Tym razem w ręce policji wpadł 25-letni mężczyzna

Kryminalni zatrzymali 25-latka w poniedziałek po południu. Weszli wówczas na teren jednej z posesji w gminie Mykanów, gdzie według poczynionych ustaleń miały znajdować się spore ilości narkotyków. Ich podejrzenia znalazły potwierdzenie podczas rewizji. Okazało się, że wspomniany 25-latek hodował marihuanę.

– Podczas przeszukania strychu budynku gospodarczego śledczy natrafili na skrzynkę z zielonym suszem. Wykonane przez nich testy wykazały, że to 270 gramów marihuany. Dodatkowo na polu w pobliżu domu policjanci odnaleźli 4 krzewy konopi indyjskich – informuje Marta Ladowska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.

Prokurator przedstawił już zatrzymanemu mężczyźnie zarzuty posiadania marihuany i uprawy konopi. Podobne usłyszeli inni panowie, którzy wpadli na terenie powiatu częstochowskiego w poprzednim tygodniu. Hodowle odkryto wówczas na terenie gminy Mstów i gminy Poczesna. (oprac. PW)



Węższa Jagiellońska

17 sierpień, 2017 - 14:17

RUCH DROGOWY. Ruszyły prace przy przebudowie wlotu al. Bohaterów Monte Cassino na skrzyżowanie z ul. Jagiellońską. Są ograniczenia w ruchu pojazdów i pieszych

W związku z rozpoczynającymi się robotami koniecznie okazało się zamknięcie dla ruchu kołowego południowej jezdni ul. Jagiellońskiej. Chodzi o odcinek od skrzyżowania z ul. Warneńczyka do miejsca zjazdu do stacji paliw na wysokości ul. Kazimierza Wielkiego. Wprowadzono tymczasową organizację ruchu.

– Ruch odbywa się dwukierunkowo po jezdni północnej. Sygnalizacja świetlna pracuje w programie kolorowym – podaje Miejski Zarząd Dróg i Transportu w Częstochowie. (oprac. PW)



Odwodnią dwie dzielnice. To koniec zalewania?

17 sierpień, 2017 - 14:12

INWESTYCJE. Zarząd dróg szuka już wykonawców budowy odwodnienia dzielnicy Kiedrzyn oraz Grabówka. Bliżej znalezienia jest w tym drugim przypadku, gdzie nastąpiło już otwarcie ofert przetargowych. Obydwa zadania będą dofinansowanie ze środków unijnych. W sumie ich koszt szacuje się na kilkadziesiąt mln zł

Najpierw miasto otrzymało pozytywną decyzję o przyznaniu dotacji na Grabówkę. Stało się wówczas jasne, że mieszkańcy tej dzielnicy już niedługo będą mogli przestać obawiać się ulewnych deszczy, które bardzo często kończą się zalaniem domów, posesji i dróg. Rada dzielnicy od dawna wskazywała tę inwestycję jako priorytet. Pozytywne skutki jej realizacji powinny być odczuwalne już przyszłoroczną jesienią, ponieważ termin zakończenia prac wyznaczono na 31 października 2018. Miejski Zarząd Dróg i Transportu nie wybrał jeszcze wykonawcy, ale prawdopodobnie zrobi to w najbliższych tygodniach. Jest już po otwarciu ofert, które wpłynęły trzy. Wszystkie opiewają na kwoty niższe od tej, które miasto zamierza wydać na ten cel (nieco ponad 19 mln zł) i wynoszą: 13,9 mln, 16,1 oraz 18,8 mln zł. Powstanie m.in. zbiornik retencyjny i kanał deszczowy o długości przeszło 1,3 km. W ramach prac wykonana ma być także asfaltowa droga o długości prawie 950 m, droga o nawierzchni z kruszywa (284 m) stanowiąca dojazd do zbiornika, chodniki i oświetlenie.

W przypadku odwodnienia Kiedrzyna na rozpoczęcie robót przyjdzie poczekać dłużej, bo przetarg został ogłoszony dopiero tydzień temu. Znacznie później planuje się także ich zakończenie – 31 października 2019 roku.

– Celem projektu jest uporządkowanie gospodarki wód w Kiedrzynie i jej odpowiednie zagospodarowanie. Przełoży się to m.in. na: zwiększenie ilości retencjonowanej wody deszczowej, oczyszczenie wód opadowych, zabezpieczenie terenów zurbanizowanych przed lokalnymi podtopieniami i powodziami – podkreśliło wiosną Biuro Prasowe Urzędu Miasta Częstochowy – krótko po otrzymaniu decyzji o przyznanie unijnych pieniędzy.

– To ważne, że udało się zdobyć środki unijne na kolejną istotną dla mieszkańców inwestycję służącą bezpieczeństwu, ekologii i rozwojowi dzielnicy – skomentował prezydent Krzysztof Matyjaszczyk.

Inwestycja w Kiedrzynie będzie polegała na odprowadzeniu wód opadowych i roztopowych, które będą podczyszczane przed wprowadzeniem do zbiornika retencyjnego–chłonno-odparowującego. Powstanie odwodnienie na odcinku wzdłuż ul. Zakopiańskiej do przepustu pod ul. Sejmową i od przepustu do ul. Sucharskiego i Ludowej. Miasto przebuduje też kanalizację sanitarną wraz z siecią wodociągową oraz sieć elektroenergetyczną. Żeby ułatwić dostęp do rowu i zbiornika, wykonane zostaną drogi technologiczne o łącznej długości ponad 1025 m i szerokości 3 m. (PW)



Drugi „psistanek” za 71 tys. zł

17 sierpień, 2017 - 08:00

INWESTYCJA. Firma Dertrans z Konopisk wybuduje na zlecenie urzędu miasta wybieg dla psów przy al. Wojska Polskiego, w pobliżu ul. Bohaterów Katynia i skrzyżowania z ul. Rakowską

Budowa ma kosztować 71,3 tys. zł. To nieco mniej niż miasto miało zaplanowane na ten cel (75 tys. zł) oraz mniej niż musiało zapłacić za „Psistanek Północ” (ok. 80 tys. zł) oddany do użytku przy ul. Kukuczki (obok Lasku Aniołowskiego) w połowie października 2016 roku. Drugi na terenie Częstochowy „psistanek”, tym razem zlokalizowany w jej południowej części, powinien być gotowy przed końcem października bieżącego roku. Powstanie przy ul. Wojska Polskiego w dzielnicy Wrzosowiak – w pobliżu ul. Rakowskiej i ul. Bohaterów Katynia na terenie przy przedszkolu. O jego budowę skutecznie wnioskowała radna miasta Małgorzata Iżyńska, pełniąca także funkcję społecznego konsultanta ds. ochrony zwierząt. Południowy wybieg dla psów będzie miał powierzchnię 1755 m2. (PW)



Najważniejsze prawa pracownika

17 sierpień, 2017 - 05:00

Kodeks pracy gwarantuje zatrudnionemu różne przywileje. Możesz np. korzystać z płatnego urlopu czy zwolnienia chorobowego. Przeglądając oferty pracy, warto zwracać uwagę na to, jaką umowę proponuje potencjalny pracodawca. Stosunek pracy jest najstabilniejszą formą zatrudnienia.

  1. Wynagrodzenie na odpowiednim poziomie
    Każdej osobie zatrudnionej na podstawie umowy o pracę przysługuje płaca minimalna. Pensja, jaką otrzymuje pracownik, nie może być niższa niż kwota zatwierdzana przez rząd. Zgodnie z przepisami prawa pracy (kodeks pracy, dział III: http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141) wysokość wynagrodzenia powinna być adekwatna do ilości, jakości i charakteru pracy, a także do kwalifikacji niezbędnych do jej wykonywania. Osobie zatrudnionej na podstawie umowy o pracę przysługują również dodatki, np.: za pracę w porze nocnej lub w niedzielę i święta, za nadgodziny itd.
  2. Wykonywanie tylko tych obowiązków, które wynikają z umowy
    Pracodawca nie może zażądać od sekretarki, by odebrała jego dzieci ze szkoły i w drodze powrotnej kupiła prezent dla jego żony. Zatrudniona ma prawo odmówić wykonania takich poleceń, ponieważ jej praca polega na prowadzeniu sekretariatu.
  3. Przerwy
    Po przepracowaniu co najmniej 6 godzin pracownik ma prawo do 15-minutowej płatnej przerwy. Regularne przerwy przysługują również osobom wykonującym swoje obowiązki na stanowiskach wyposażonych w monitory ekranowe.
  4. Prawo do urlopu
    Pracownik ma prawo do corocznego, nieprzerwanego urlopu wypoczynkowego w wymiarze 20 lub 26 dni. Za czas urlopu przysługuje mu pensja, jaką otrzymałby, gdyby wykonywał swoje obowiązki. Zasady obliczania wysokości wynagrodzenia urlopowego zostały wskazane w tzw. rozporządzeniu urlopowym: http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970020014. Zgodnie z art. 152-174 kodeksu pracy osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę mogą korzystać także z urlopu macierzyńskiego, wychowawczego, na żądanie itd.
  5. Płatne zwolnienie chorobowe
    Każda osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę obowiązkowo opłaca składkę na ubezpieczenie chorobowe. Jej wysokość do 2,45% pensji brutto. Świadczenia z ubezpieczenia chorobowego to m.in. zasiłek chorobowy, rehabilitacyjny, macierzyński itd. Więcej informacji na ten temat można znaleźć na stronie internetowej Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej: https://www.mpips.gov.pl/ubezpieczenia-spoleczne/ubezpieczenie-w-razie-choroby-i-macierzynstwa/rodzaje-swiadczen-wyplacanych-z-ubezpieczenia-chorobowego/.
  6. Okres wypowiedzenia
    Zwalniając pracownika, zatrudniający musi uwzględnić dwutygodniowy, miesięczny lub trzymiesięczny okres wypowiedzenia. W tym czasie zatrudniony może skorzystać z dwóch lub trzech płatnych dni wolnych na poszukiwanie pracy. Praca w trakcie okresu wypowiedzenia wiąże się z pobieraniem normalnego wynagrodzenia. Pracownikowi przysługują również dodatki i inne składniki płacy.

               W przypadku łamania praw pracowniczych przez pracodawcę zatrudniony może odwołać się do sądu pracy lub organów kontrolujących, takich jak np. Państwowa Inspekcja Pracy.

Aktualności: Praca


Rombor - łożyska kulkowe,dwurzędowe,mikrołożyska,łożyska kulkowe jednorzędowe,łożyska walcowe,łożyska wahliwe,łożyska igiełkowe,łożyska kulkowe skośne,łożyska do klimatyzacji,łożyska specjalne,łożyska samochodowe,łożyska standardowe,łożyska toczne,łożyska przemysłowe

Udziałowiec - Firma Poligraficzno - Introligatorska, wykonuje druki dla uczelni, szkół oraz urzędów, świadectwa szkolne oraz dzienniki

MaszTu.pl - nowoczesny katalog stron! Maksymalnie.pl dobry katalog! wKatalog.pl - Wielki, Wspaniały i Wypasiony!
Katalog OSPI Oto-Ślub.pl - Ogólnopolski katalog firm ślubno weselnych Buduj Remontuj Urządzaj - branżowy katalog firm
Moto-oto - katalog motoryzacyjny! Lekarze Gabinety - ogólnopolski katalog medyczny SeoKatalog.Pro - profesjonalny katalog stron!
Info.OSPI.pl - informacje OSPI Terminale płatnicze częstochowa, kasy fiskalne Częstochowa, kasy czestochowa World Web Directory 2de.pl

 

Częstochowskie Informacje

Kasy fiskalne, kasy dla lekarzy, kasy dla prawników, Częstochowa, dobra-cena.com Jolanta